Po raz kolejny za naszą południową granicą gościli sportowcy z dolnobrzeskiego klubu Avasatare. Tym razem powodem wizyty w Nymburku były zawody Czech OPEN, które na swoim starcie zgromadziły uzdolnionych entuzjastów koreańskiej sztuki walki z aż 14 krajów. W tych mocno obsadzonych zawodach nasz klub reprezentowali: Kinga Żak, Marta Żak, Emilia Solarewicz, Gabriela Kuc, Wiktor Sendyka, Jakub Jakubczak, Gabriela Kaznowska, Marek Romański, Ewa Nowińska, Aleksandra Sendyka, Gabriel Juszczyk oraz Stanisław Banaszek.
W gronie wymagających konkurentów dolnobrzeżanie po raz kolejny potwierdzili swoje wysokie umiejętności i w porównaniu z występem sprzed roku - zanotowali medalowy progres. Przypomnijmy, iż w poprzednich zawodach nasi reprezentanci zgarnęli pulę pięciu krążków, zaś z marcowej rywalizacji powrócili bogatsi o medal.
Wyśmienicie spisała się G. Kaznowska, której walki zawsze dostarczają mnóstwo emocji, a w tym przypadku kończyły się również happy end’em. Ta dziewczyna ma charakter do walki, jakiego brakuje wielu chłopakom. To urodzona „zadziora” i tym razem jej wyższość musiały uznać wszystkie rywalki - w walkach juniorek (46kg) złoto więc dla Avasatare.
Swój potencjał potwierdził S. Banaszek, który z walki na walkę staje się lepszym taktycznie zawodnikiem. Od dawna dysponował niesamowitą techniką użytkową, ale brakowało nieco startów. Teraz, kiedy w sezonie na koncie ma już kilkanaście walk, widać duże wyrachowanie i myślenie taktyczne. W walce finałowej spotkał się z Czechem, który pokonał go przed paroma tygodniami. Tym razem obaj zawodnicy stworzyli niesamowite widowisko, a ostatecznie zwycięstwo w seniorskiej kategorii 64kg przypadło w udziale dolnobrzeżaninowi.
A oto cała lista marcowych medalistów z klubu Avasatare na nymburskiej ziemi:
- S. Banaszek - złoto (seniorzy/walki/64kg); brąz (układy II dan);
- G. Kaznowska - złoto (juniorki/walki/46kg);
- A. Sendyka - brąz (juniorki/walki/58kg); brąz (układy 3-4 Cup);
- E. Nowińska - brąz (juniorki/walki/70kg).
Na sukces medalistów pracowali ciężko nie tylko sami nagrodzeni ale także ci, którym się nie poszczęściło. Oni także dołożyli swoją cegiełkę, aby ich koledzy wspięli się na wyżyny swoich możliwości. W grupie wiekowej dzieci oraz młodzików w każdym roczniku w klubie trenuje przynajmniej po 10 osób co sprawia, że nasi adepci wzajemnie rywalizując bardzo szybko się rozwijają, co przynosi coraz lepsze skutki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze