Przed nami ciekawe dni pod znakiem dziesiątej muzy. Wybitni aktorzy i legendarny animator kultury spotykają się z publicznością, by odsłonić kulisy polskiej kinematografii. Spotkania z udziałem Stanisława Dzierniejki, Roberta Gonery oraz Zbigniewa Zamachowskiego to rzadka okazja, by z pierwszej ręki usłyszeć o tajemnicach planów filmowych i historii wielkich ekranowych sukcesów.
Maraton filmowych opowieści rozpoczął się od spotkania ze Stanisławem Dzierniejką – człowiekiem instytucją, bez którego dolnośląska kultura wyglądałaby zupełnie inaczej. Ten urodzony we Wrocławiu politolog i dziennikarz od lat 80. udowadnia, że kino to nie tylko sztuka, ale i pasja wymagająca wizji. Jako wieloletni szef legendarnego kina „Dworcowe” (jedynego takiego miejsca w Polsce) oraz twórca Regionalnych Funduszy Filmowych, Dzierniejko stał się jedną z najważniejszych postaci polskiej branży filmowej.
Stanisław Dzierniejko to przede wszystkim spiritus movens dwóch wielkich wydarzeń: Festiwalu Reżyserii Filmowej im. Sylwestra Chęcińskiego oraz Festiwalu Aktorstwa Filmowego im. Tadeusza Szymkowa. Jego obecność na spotkaniu autorskim była okazją do usłyszenia historii, których nie przeczytamy w kolorowych magazynach. Jako „Profesjonalista Roku” według Forbesa, z niezwykłą swadą opowiadał o współpracy z największymi gwiazdami polskiego ekranu.
Podczas spotkania uczestnicy wysłuchali fascynujących opowieści o świecie filmu „od kuchni”, osobistych doświadczeniach autora, jego inspiracjach oraz kulisach powstawania książek.
Nie zabrakło rozmów i pytań z sali. Porywające anegdoty o między innymi Janie Nowickim, Olafie Lubaszenko, Januszu Majewskim, Piotrze Machalicy powodowały ogromne wybuchy śmiechu ale też i zadumę.
Tuż po nim przed publicznością wystąpił Robert Gonera, aktor, którego twarz stała się symbolem polskiego kina przełomu wieków. Na scenie towarzyszył mu znakomity pianista jazzowy Marek Markowski.
Tym razem mogliśmy spojrzeć na aktora nieco inaczej, podziwiając jego muzyczny talent, wrażliwość oraz poczucie humoru.
W trakcie recitalu Gonera zagrał nastrojowe ballady, country, piosenki o Wrocławiu, kompozycje autorskie, jazz, a pierwszym, wzruszającym utworem był tekst Agnieszki Osieckiej ,,Nim wstanie dzień".
Między śpiewaniem aktor opowiadał o swoim życiu oraz pomysłach na autorskie teksty.
Spotkanie miało kameralny charakter. Delikatne światło na scenie i ciepłe brzmienie instrumentów zbudowały zamierzoną atmosferę.
To jednak nie koniec emocji. Już jutro czeka nas spotkanie z kolejną ikoną – Zbigniewem Zamachowskim. Aktor o niezwykłym talencie dramatycznym i komediowym, znany z ról u Kieślowskiego, Kutza czy w filmowych adaptacjach literatury, z pewnością dopełni ten filmowy tryptyk swoimi doświadczeniami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze