Reklama

Dziś Dzierniejko i Gonera, jutro Zamachowski. Święto kina w Brzegu Dolnym.

12/05/2026 12:07

Przed nami ciekawe dni pod znakiem dziesiątej muzy. Wybitni aktorzy i legendarny animator kultury spotykają się z publicznością, by odsłonić kulisy polskiej kinematografii. Spotkania z udziałem Stanisława Dzierniejki, Roberta Gonery oraz Zbigniewa Zamachowskiego to rzadka okazja, by z pierwszej ręki usłyszeć o tajemnicach planów filmowych i historii wielkich ekranowych sukcesów.

Maraton filmowych opowieści rozpoczął się od spotkania ze Stanisławem Dzierniejką – człowiekiem instytucją, bez którego dolnośląska kultura wyglądałaby zupełnie inaczej. Ten urodzony we Wrocławiu politolog i dziennikarz od lat 80. udowadnia, że kino to nie tylko sztuka, ale i pasja wymagająca wizji. Jako wieloletni szef legendarnego kina „Dworcowe” (jedynego takiego miejsca w Polsce) oraz twórca Regionalnych Funduszy Filmowych, Dzierniejko stał się jedną z najważniejszych postaci polskiej branży filmowej. 

Festiwalowe emocje i filmowe anegdoty

Stanisław Dzierniejko to przede wszystkim spiritus movens dwóch wielkich wydarzeń: Festiwalu Reżyserii Filmowej im. Sylwestra Chęcińskiego oraz Festiwalu Aktorstwa Filmowego im. Tadeusza Szymkowa. Jego obecność na spotkaniu autorskim była okazją do usłyszenia historii, których nie przeczytamy w kolorowych magazynach. Jako „Profesjonalista Roku” według Forbesa, z niezwykłą swadą opowiadał o współpracy z największymi gwiazdami polskiego ekranu.

Reklama

Podczas spotkania uczestnicy wysłuchali fascynujących opowieści o świecie filmu „od kuchni”, osobistych doświadczeniach autora, jego inspiracjach oraz kulisach powstawania książek.

Nie zabrakło rozmów i pytań z sali.  Porywające anegdoty o między innymi Janie Nowickim, Olafie Lubaszenko, Januszu Majewskim, Piotrze Machalicy powodowały ogromne wybuchy śmiechu ale też i zadumę.

Tuż po nim przed publicznością wystąpił Robert Gonera, aktor, którego twarz stała się symbolem polskiego kina przełomu wieków. Na scenie towarzyszył mu znakomity pianista jazzowy Marek Markowski. 

Reklama

Tym razem mogliśmy spojrzeć  na aktora nieco inaczej, podziwiając jego muzyczny talent, wrażliwość oraz poczucie humoru.

W trakcie recitalu Gonera zagrał nastrojowe ballady, country, piosenki o Wrocławiu, kompozycje autorskie, jazz, a pierwszym, wzruszającym utworem był tekst Agnieszki Osieckiej ,,Nim wstanie dzień".

Między śpiewaniem aktor opowiadał o swoim życiu oraz pomysłach na autorskie teksty.

Spotkanie miało kameralny charakter.  Delikatne światło na scenie i ciepłe brzmienie instrumentów zbudowały zamierzoną atmosferę. 
 

Reklama

Czekając na jutrzejszy finał

To jednak nie koniec emocji. Już jutro czeka nas spotkanie z kolejną ikoną – Zbigniewem Zamachowskim. Aktor o niezwykłym talencie dramatycznym i komediowym, znany z ról u Kieślowskiego, Kutza czy w filmowych adaptacjach literatury, z pewnością dopełni ten filmowy tryptyk swoimi doświadczeniami.


 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/05/2026 21:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości