Reklama

SOWA: Smartfony zabierają dzieciom beztroskę. Rozmowa o uważności, naturze i warsztatach dla najmłodszych

10/06/2026 16:40

Jak we współczesnym, przebodźcowanym świecie odciągnąć dzieci od ekranów i pomóc im radzić sobie z trudnymi emocjami? Ula i Emilia, założycielki podwołowskiej inicjatywy SOWA, udowadniają, że najlepszym lekarstwem są proste rozwiązania: bliskość lasu, sztuka i grupa rówieśnicza. W szczerej rozmowie opowiadają o swojej całorocznej filozofii, Treningu Umiejętności Społecznych (TUS), ekologicznych warsztatach w szkołach oraz o tym, dlaczego powrót do prostoty jest dziś dziecku najbardziej potrzebny.

SOWA to inicjatywa, która głośno mówi o potrzebie zwolnienia tempa i powrotu do korzeni. Kim są kobiety, które postanowiły rzucić wyzwanie cyfrowej rzeczywistości?

Jesteśmy kuzynkami, które połączyło wspólne dzieciństwo spędzone w Lipnicy koło Wołowa. Dorastałyśmy w świecie bez smartfonów i mediów społecznościowych, gdzie największym kapitałem była wyobraźnia, a całe dnie mijały na budowaniu baz w lesie. Dziś działamy w różnych obszarach zawodowych, ale SOWA powstała z tęsknoty za tamtą wolnością. Ula jest architektem krajobrazu i prowadzi warsztaty plastyczne w duchu zero waste. Emilia to nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, specjalistka od arteterapii, terapii ręki i Treningu Umiejętności Społecznych (TUS), która obecnie kończy studia psychologiczne. Łączymy te siły, by dać dzieciom to, co same dostałyśmy od losu lat temu.

Reklama

W Waszym manifeście mocno wybrzmiewa hasło odcięcia od smartfonów. Czy współczesne dzieci naprawdę potrzebują takiego radykalnego powrotu do natury?

Zdecydowanie tak. Cyfrowy świat serwuje najmłodszym nieustanne, silne strzały dopaminy, przez co rzeczywistość zaczyna im się wydawać nudna i mdła. Chcemy przywrócić dzieciom beztroskę, której dziś tak bardzo brakuje. We wszystkich naszych działaniach skupiamy się na treningu uważności, budowaniu głębokich relacji i kontakcie z przyrodą. Las daje niesamowitą przestrzeń do tego, by zwolnić, zauważyć samego siebie i drugiego człowieka. Przyroda nikogo nie ocenia, a to jedno z najlepszych środowisk wspierających wszechstronny rozwój dziecka.

Reklama

Promujecie w szkołach podejście proekologiczne pod hasłem #wykorzystujeniemarnuje. Jak uczycie kreatywności przy użyciu najprostszych materiałów?

Wierzymy, że tam, gdzie kończą się gotowe, plastikowe zabawki, zaczyna się prawdziwa wyobraźnia. Podczas naszych warsztatów rzeźbiarskich czy plastycznych pracujemy z gałęziami, szyszkami, kartonem czy surowcami z recyklingu. Współczesny świat eliminuje z życia dzieci wszelkie sytuacje nieoczywiste czy niewygodne. Tymczasem właśnie takie ograniczenia materiałowe pobudzają układ nerwowy do działania i zmuszają do samodzielnego szukania rozwiązań. Kiedy dziecko musi stworzyć coś z niczego, angażuje się bez reszty. Taki proces odrywa od codziennych trosk, wycisza i buduje potężne poczucie sprawczości. W każdym dziecku drzemie artysta – my tylko pilnujemy, by tej kreatywności niczym nie zablokować.

Reklama

Wasza działalność to jednak nie tylko twórcza zabawa, ale też mocne wsparcie psychologiczne. Jak wprowadzacie elementy TUS i arteterapii do codziennej pracy?

Zarówno podczas warsztatów, jak i wspólnych wyjść terenowych, grupa staje się żywym organizmem. Pojawiają się tam naturalne emocje: wielka radość, ale też frustracja, niepewność czy rozczarowanie porażką. Nie uciekamy od tych trudnych stanów, bo one są częścią życia. Reagujemy na bieżąco, pomagając dzieciom nazywać i rozumieć to, co czują. Wiemy, że w silnym stresie nikt nie jest w stanie korzystać ze swoich zasobów. Dlatego fundamentem SOWY jest budowanie poczucia bezpieczeństwa i wzajemnego szacunku. Dbamy o to, by żadne dziecko nie czuło się samotne czy niezauważone.

Reklama

Brzmi to pięknie, ale czy dzieci wychowane w otoczeniu technologii potrafią jeszcze odnaleźć się w lesie? Nie nudzą się bez ekranów?

To dzieje się znacznie szybciej, niż ktokolwiek by przypuszczał. Oczywiście na początku widzimy sporo trudności sensorycznych – dzieci odczuwają dyskomfort w kontakcie z wysoką trawą, owadami czy kamienistym podłożem. Wtedy jednak wkracza magia grupy. Dzieci zaczynają się nawzajem wspierać i motywować. W lesie nie ma nudy, bo nie ma tam powtarzalności. Widok dzieci, które po energicznej zabawie potrafią w zupełnej ciszy leżeć na hamakach i słuchać śpiewu ptaków, jest dla nas najlepszym dowodem na to, jak zbawiennie natura reguluje ich przebodźcowane układy nerwowe.

Reklama

Zwieńczeniem waszych całorocznych działań edukacyjnych są letnie Leśne Półkolonie w Lipnicy. Czego uczestnicy mogą spodziewać się w tym sezonie?

Półkolonie to dla nas wspaniałe przedłużenie całorocznej pracy. W tym roku przygotowałyśmy Nowy Program, w którym stawiamy na bardziej zaawansowane techniki plastyczne, takie jak akwarela, rysunek węglem czy klasyczny plener malarski. Nie rezygnujemy oczywiście z naszych fundamentów: kąpieli leśnych, ćwiczeń uważności i tradycyjnych gier podwórkowych. Zapraszamy dzieci w wieku od 6 do 14 lat. Choć rozpiętość wiekowa jest spora, dzięki porannym zajęciom z Treningu Umiejętności Społecznych uczestnicy błyskawicznie się integrują. Koszt udziału to 900 zł, a dla rodzeństw przewidziałyśmy zniżkę do 850 zł za osobę. Inspiracje czerpiemy z życia, ale też z regularnych szkoleń psychologicznych i pedagogicznych, by mądrze i odpowiedzialnie towarzyszyć dzieciom w ich rozwoju. Zapraszamy na naszą stronę na Facebooku SOWA Pracownia Edukacji. Tam są wszystkie ważne szczegóły dotyczące naszej działalności. 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/06/2026 18:56
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości