Reklama

Czy wolno palić liście w swoim ogrodzie?

15/12/2017 13:03
Palenie liści to popularny sposób pozbywania się ich, co można zauważyć też w naszym powiecie. Mieszkańcy zwracają uwagę, że gęsty dym unoszący się nad ogródkami przeszkadza im i jest szkodliwy. Jak zatem prawidłowo pozbywać się liści? - Najszybciej jest spalić. -  Tak jest najłatwiej się ich pozbyć - mówi pan Marian, działkowiec z Brzegu Dolnego. - Idę z dzieckiem na spacer i nagle wchodzę w gęsty dym. Duszę się i pieką mnie oczy. Tak samo dziecko - mówi z kolei pani Iwona z Wołowa. Jak się okazuje spalanie odpadów zielonych, czyli liści i gałęzi, podobnie jak śmieci, jest zabronione. - Zgodnie z art. 191 ustawy o odpadach, za palenie śmieci grozi mandat w wysokości od 50 do 500 zł - przypomina st. sierż. Marzena Pawlik, p. o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Wołowie. - Musimy także pamiętać, by dym z ogniska nie był uciążliwy dla sąsiadów, gdyż możemy zostać ukarani kolejnym mandatem. Z kolei o konsekwencjach dla środowiska mówi dr Włodzimierz Kita z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. - Liści i innych odpadów roślinnych nie powinniśmy spalać w ogniskach  ze względu na dbałości o własne zdrowie i bezpieczeństwo. Palone wilgotne liście dają bardzo dużo dymu, który snuje po okolicy, ograniczając widoczność na drogach - wskazuje dr Kita.  - Dym jest szkodliwy dla zdrowia. Ma toksyczne substancje znajdujące się w resztkach roślin. W procesie spalania uwalniają się związki szkodliwe – stąd ten snujący się po okolicy dym może powodować duszności i zaburzenia oddychania, zwłaszcza u dzieci i osób starszych. Grabiąc i paląc liście niszczymy siedliska organizmów zimujących w nich, w tym pożytecznych, zmniejszając bioróżnorodność siedlisk - podkreśla dr. Kita. - Żeby uniknąć tej ekologicznej dewastacji, liście należy kompostować.  /ramka/ Jak zrobić własny kompostownik? Na miejsce kompostowania najlepiej jest przeznaczyć oddalony zakątek działki, zacieniony i osłonięty od wiatru. Podłoże nie może być utwardzone (mikroorganizmy i dżdżownice muszą swobodnie dostawać się do masy kompostowej) ani zagłębione (żeby nie stała w nim woda, co spowoduje gnicie resztek organicznych). Gleba w wybranym miejscu powinna być przepuszczalna, aby woda deszczowa nie zalegała zbyt długo w kompoście (powinien być on stale wilgotny, zatem podczas długotrwałej suszy od czasu do czasu należy go podlewać). Na dnie układamy warstwę grubszych gałęzi i pędów pociętych na kawałki, przesypując je ziemią lub dojrzałym kompostem. Kolejne warstwy powinny mieć około 20 cm grubości. Każdą trzeba przesypać ziemią z kredą lub dolomitem. Rozkład cząstek organicznych następuje z udziałem tlenu, zatem odpadków nie należy ubijać. Dwa razy w sezonie wegetacyjnym kompost warto przekopać, tak żeby spodnia warstwa znalazła się na wierzchu – to przyspieszy równomierny rozkład resztek.  
Reklama

Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości