Ewa Ł., powiatowa blogerka, określana przez niektórych jako lokalny troll, przegrała pięć lat temu proces sądowy z Powiatowym Centrum Medycznym w Wołowie. Mimo zasądzonego wyroku nie wywiązała się ze swoich zobowiązań. Obecnie sprawa jest w Sądzie Rejonowym w Wołowie w związku z egzekucją wyroku. Niewykonanie zobowiązania będzie skutkowało czynnościami przymusowymi.
O tym, że Ewa Ł. przegrała proces, informowaliśmy już kilka tygodni temu. Sprawa dotyczyła naruszenia dóbr osobistych spółki. Pozew przeciwko blogerce wniosła wówczas prezes PCM, Ilona Zmarlak, zarzucając jej rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji podczas relacjonowania posiedzenia Rady Powiatu. Sąd przyznał rację spółce i nakazał blogerce m.in. wypłatę zadośćuczynienia na jej rzecz. Jednak Ewa Ł. nie wykonała wyroku.
Kolejny prezes PCM, Piotr Burdach, przez lata nie egzekwował należnych spółce środków, co wzbudza podejrzenia. PCM, jako spółka dbająca o każdą złotówkę, nie może pozwolić sobie na podważanie jej wiarygodności czy brak egzekucji należności, zwłaszcza że jest sama zadłużona.
Dlatego obecne kierownictwo PCM, postanowiło doprowadzić do realizacji wyroku. W związku z tym prezes spółki Bartosz Granat zwrócił się do Sądu Rejonowego w Wołowie o przymuszenie dłużniczki do uregulowania zobowiązania.
- Istotnym jest podkreślenie, iż Wyrok w pkt. 1 jest przedmiotem postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Wołowie (Sygn. akt I Co 752/24) - przekazuje prezes PCM Bartosz Granat.
Od kilku tygodni Ewa Ł. rozpisuje się, prowokuje i straszy pozwami (jak przystało na trolla) na Facebooku, zarzucając mediom brak możliwości skomentowania sprawy. My odpowiadamy: wyroków się nie komentuje – wyroki się wykonuje. Dlatego apelujemy o uregulowanie zasądzonych należności na rzecz PCM, które funkcjonuje dzięki publicznym środkom i zmaga się z problemami finansowymi, o których sama Ewa Ł. często informuje opinię publiczną.
Czekamy na wpłatę i poinformujemy mieszkańców, gdy po pięciu latach wyrok zostanie w końcu wykonany.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze