Tegoroczny SLOT Art Festival w Lubiążu po raz kolejny udowodnił, że wielkie wydarzenia buduje się także na lokalnym potencjale. Prawdziwym hitem okazały się warsztaty rodzinne, które poprowadziła wołowianka, Natalia Wach-Wojciechowska, reprezentująca Szkołę Językową RED i Wolną Szkołę Wołów (obecnie już Szkołę 4C). Przez kilka dni namiot warsztatowy pękał w szwach, a edukacja przeplatała się z doskonałą zabawą i pełnym uważności byciem tu i teraz.
SLOT Art Festival w Lubiążu to przestrzeń, która od lat przyciąga miłośników sztuki i alternatywnych form spędzania czasu. W tym roku mocnym, lokalnym punktem programu były warsztaty dedykowane rodzinom z dziećmi. Codziennie gromadziły one grupę maluchów i ich opiekunów, udowadniając, że na tak dużym festiwalu jest też ogromna potrzeba przestrzeni na edukację w duchu bliskości i uważności.
Zajęcia, które brawurowo poprowadziła Natalia Wach-Wojciechowska z Wołowa, opierały się na innowacyjnych metodach znanych ze Szkoły Językowej RED oraz Wolnej Szkoły Wołów. Program został ułożony tak, by zaspokoić potrzeby sensoryczne dzieci, a jednocześnie dać rodzicom realne wsparcie w ich codziennych, wychowawczych wyzwaniach. Jak wyglądały poszczególne dni?
Festiwalowy cykl rozpoczął się od muzyki połączonej z ruchem, jednak w formie niezwykle przyjaznej układom nerwowym. Odbył się mini-koncert znanych i nieznanych piosenek dziecięcych – wykonany całkowicie acapella. Był to strzał w dziesiątkę, szczególnie dla osób wrażliwych sensorycznie. Uczestnicy nie byli biernymi słuchaczami; wspólnie stworzyli własne rekwizyty, by następnie dosłownie "wyturlać" improwizowaną bajkę. O tym, jak potoczy się fabuła, decydowały same dzieci i ich rodzice, co dało wszystkim ogromne poczucie sprawczości.
Drugiego dnia obalono mit, że kreatywna zabawa musi wiązać się z długimi godzinami sprzątania. Warsztaty z sensoplastyki „na sucho” pokazały, jak stworzyć pachnącą masę solną, jednocześnie budując napięcie i dawkując emocje krok po kroku. Do zajęć manualnych prowadząca dorzuciła prawdziwe hity ze swoich lekcji angielskiego w Szkole Językowej RED. Pojawił się świetny "językowy vibe", w którym królował ruch, śmiech i naturalne przyswajanie słownictwa.
Trzeci dzień był prawdziwą kopalnią wiedzy dla zmęczonych rutyną opiekunów. Natalia Wach-Wojciechowska podzieliła się sprawdzonymi sposobami na to, jak bez krzyku i focha ogarnąć poranne wstawanie, odkładanie butów czy mycie zębów. Rodzice tworzyli mapy myśli, a w tym samym czasie dzieci poznawały pracę "na stacjach" – jedną z ulubionych metod stosowanych na co dzień w Wolnej Szkole Wołów, którą można z powodzeniem przenieść do domowego zacisza.
Ogromnym sukcesem okazało się także odczarowywanie czytania. Uczestnicy tworzyli żywy podkład dźwiękowy do czytanych książek. Zaprezentowane zabawy udowodniły, że miłość do literatury można zaszczepić u najmłodszych w sposób niezwykle naturalny i angażujący.
Intensywny tydzień na SLOT Art Festival wymagał odpowiedniego wyciszenia. Ostatni dzień warsztatów stał pod znakiem relaksu i regulacji. Z pomocą przyszły wierszyki-masażyki oraz bezpieczne elementy masażu tajskiego. Uczestnicy zrzucili z siebie całe festiwalowe przebodźcowanie. Wyjątkowym i wzruszającym momentem zajęć była zamiana ról – chwila, w której to dzieci z pełną dbałością masowały swoich rodziców.
Sukces warsztatów w Lubiążu pokazuje, że inicjatywy płynące z Wołowa mają ogromny potencjał. Połączenie wiedzy pedagogicznej, otwartości na potrzeby najmłodszych i lokalnego zaangażowania sprawiło, że zajęcia Natalii Wach-Wojciechowskiej były jednym z najjaśniejszych punktów programu dla rodzin na tegorocznym Slocie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze