Reklama

Rozpuszczalnik w ściekach i papieros w toalecie. Dziwne zgłoszenia na straż pożarną

16/05/2019 17:43
Strażacy w swojej karierze zajmują się wieloma dziwnymi zgłoszeniami. Ponad dwa tygodnie temu sprawdzali skąd wzięła się woń rozpuszczalnika na ul. T. Kościuszki w Wołowie i szukali źródła dymu w dolnobrzeskim sklepie. 30 kwietnia ok. godz. 18.00 strażacy dostali wezwanie od jednego z mieszkańców ulicy Tadeusza Kościuszki w Wołowie. W bloku mieszkalnym i w okolicy wyczuwalny był charakterystyczny zapach rozpuszczalnika. Straż zbadała wskazane miejsca i pomieszczenia specjalnymi miernikami, jednak nie wykryto żadnych niebezpiecznych stężeń. - Podczas działań ustaliliśmy, że zapach wydobywał się ze studzienki kanalizacyjnej. Prawdopodobnie ktoś wylał do ścieków chemikalia - mówi  st. kpt. Paweł Gibek z wołowskiej Straży Pożarnej. Ze względu na bliską odległość firmy KOTAR, szkoły oraz warsztatu lakierniczego zbadano też tamte okolice. Nie znaleziono jednak bezpośredniej przyczyny zapachu. Informacje przekazano też do Przedsiębiorstwa Wodno-Kanalizacyjnego w Wołowie. W sklepie Tesco w Brzegu Dolnym, 2 maja włączył się alarm czujki dymu. Straż pożarną poinformował o tym kierownik sklepu. Nie znaleziono jednak żadnego źródła dymu. - Czujkę uruchomił klient sklepu, który postanowił zapalić papierosa w toalecie - mówi st. kpt. Paweł Gibek. - Przypominamy, że w budynkach użyteczności publicznej surowo zabronione jest palenie papierosów - upomina st. kpt. Paweł Gibek. Strażacy muszą wyjeżdżać do każdego zgłoszenia, niestety zdarzają się też takie jak to z Tesco.
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości