Ponad sto kobiet znalazło w sobotę czas, żeby przyjść do Wołowskiego Ośrodka Kultury. Słuchały opowieści innych kobiet, poznawały ich doświadczenia i czerpały z nich siłę. I Kongres Kobiet w Wołowie był okazją do rozmowy o uprzedzeniach, działalności społecznej i przedsiębiorczości, ale również do spotkania, które daje inspirację i odwagę do działania.
Kongres odbył się 17 października pod hasłem „Hamuj piętą… Szklany sufit na prowincji”. Zwracał uwagę na bariery, z którymi kobiety spotykają się w mniejszych miejscowościach: niedocenianie ich kompetencji, niewidoczność wykonywanej pracy czy trudności w zdobywaniu wpływu na sprawy swojej społeczności. Wydarzenie objęły patronatem wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska i wojewoda dolnośląska Anna Żabska oraz Dariusza Chmura, burmistrz Wołowa, który otworzył Kongres.
Za przygotowaniem spotkania stały kobiety skupione wokół lokalnej inicjatywy „Moc Kobiet”, w tym Anna Brodziak-Cisak. Był to kolejny krok w budowaniu przestrzeni, w której mieszkanki mogą rozmawiać o swoich potrzebach, poznawać się i wspólnie działać.
Historia tej grupy zaczęła się w marcu 2025 roku. Agata Butkiewicz, Jolanta Niezgodzka i Natalia Kasperek spotkały się z pomysłem stworzenia miejsca spotkań i wzajemnego wsparcia dla kobiet z gminy Wołów. Wkrótce dołączyła do nich Anna Brodziak-Cisak. Pierwsze oficjalne spotkanie Forum Kobiet odbyło się w kwietniu 2025 roku. Z czasem grupa rozrosła się do ponad 45 aktywnych uczestniczek. Organizowano warsztaty asertywności i samoobrony, spotkania autorskie oraz rozmowy o profilaktyce zdrowotnej. W 2026 roku część uczestniczek zaangażowała się również w działalność Stowarzyszenia Dolnośląski Kongres Kobiet.
Podczas otwarcia kongresu przypomniano potrzebę, z której wyrosła ta inicjatywa: stworzenia stałej, przyjaznej przestrzeni dla kobiet. Miejsca, gdzie można porozmawiać o pracy, zdrowiu, codziennych trudnościach i własnych planach. Podziękowania skierowano do władz gminy, dyrekcji Wołowskiego Ośrodka Kultury oraz Ewy Drogowskiej, wspierających organizację spotkań.
Pierwszy panel, „Uprzedzenia i stereotypy”, zgromadził kobiety reprezentujące różne doświadczenia zawodowe. Uczestniczyły w nim Arleta Chorąży, specjalistka HR w KGHM, psycholożka Ewa Godlewska, Joanna Stańczyk, prezeska Stowarzyszenia Dolnośląski Kongres Kobiet, Anna Brodziak-Cisak oraz Marta Ringart-Orłowska, wydawczyni, dziennikarka i redaktorka naczelna „Kuriera Gmin”.
Tematyka panelu obejmowała niedocenianą pracę kobiet, ich obecność w życiu publicznym, parytety oraz odwagę mówienia o własnych osiągnięciach. Dlaczego kobiety organizujące wydarzenia, prowadzące instytucje i działające społecznie nie zawsze mają równie duży udział w podejmowaniu decyzji? Co sprawia, że mimo wiedzy i doświadczenia wciąż muszą udowadniać swoje kompetencje?
Z perspektywy lokalnego medium mogłam opowiedzieć o tym, co robię na co dzień: dawaniu kobietom przestrzeni do zabierania głosu. Zapraszaniu ich do wywiadów, publikowaniu opinii, pokazywaniu ich pracy i zaangażowania. Kobiety mają wiedzę, doświadczenie i wiele do powiedzenia. Cieszy mnie, kiedy dzięki naszej gazecie i portalowi ich głos dociera do innych. Cenię profesjonalizm zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, i chciałabym, żeby właśnie kompetencje były podstawą oceniania naszej pracy.
Drugi panel dotyczył roli liderki w lokalnej społeczności. Rozmowę prowadziła dziennikarka Renata Kim. Uczestniczyły w niej posłanka Jolanta Niezgodzka, wiceprezeska Dolnośląskiego Kongresu Kobiet, Elżbieta Bereza, prezeska Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych w Wołowie i była radna powiatowa, Sylwia Seniak, sołtyska związana z kołem gospodyń wiejskich, Oliwia Lipińska, wolontariuszka WOŚP, oraz Anna Matraj, animatorka życia kulturalnego, autorka książek i pasjonatka dzikiej kuchni.
Ich doświadczenia pokazywały różne drogi angażowania się w sprawy innych: od wolontariatu i pracy w sołectwie, przez kulturę i pomoc osobom z niepełnosprawnościami, po działalność parlamentarną. Tematyka rozmowy obejmowała budowanie sojuszy, przełamywanie barier oraz działanie na rzecz społeczności z uwzględnieniem własnych potrzeb i sił.
Trzeci panel, „Kobiety Wołowa jako przedsiębiorczynie”, poświęcono prowadzeniu firm i rozwijaniu lokalnych marek. Wzięły w nim udział Elżbieta Maćkowiak, trenerka personalna i ultrabiegaczka górska, Anna Jasinowska-Czarny, właścicielka firmy UNIKA Doradztwo Unijne i Public Relations, Katarzyna Wróbel z Drukarni LOGOS oraz Marta Dajewska, właścicielka firmy szkoleniowej TENAX Rozwój i Kompetencje Przyszłości. Ich obecność przybliżała różne oblicza kobiecej przedsiębiorczości i znaczenie niezależności ekonomicznej.
Atmosferę spotkania oddaje późniejszy wpis Elżbiety Maćkowiak. Panelistka pisała o inspiracji płynącej z poznawania kobiet, które realizują swoje pomysły, ale też tych, które dopiero szukają własnej drogi. Podkreślała znaczenie życzliwości i współpracy - wsparcia, dzięki któremu sukces jednej kobiety może dodawać odwagi następnej.
Czym właściwie jest Kongres Kobiet i skąd wzięła się jego idea? Współczesna ogólnopolska historia ruchu rozpoczęła się w czerwcu 2009 roku. Na pierwszy kongres w Warszawie przyjechało około czterech tysięcy kobiet. W dwudziestą rocznicę przemian ustrojowych chciały przypomnieć o swoim udziale w budowaniu Polski po 1989 roku i porozmawiać o barierach ograniczających ich możliwości. Wśród głównych postulatów znalazło się zwiększenie udziału kobiet na listach wyborczych.
Ze spotkania wyrósł ruch społeczny, którego działania prowadzi Stowarzyszenie Kongres Kobiet. Łączy osoby z różnych środowisk wokół równych praw i szans, wzajemnej pomocy oraz większego udziału kobiet w życiu społecznym i publicznym. Organizacja deklaruje niezależność od partii politycznych. Kongres to zatem zarówno ruch i stowarzyszenie, jak i spotkania służące wymianie doświadczeń oraz szukaniu rozwiązań wspólnych problemów.
W Wołowie te cele miały bardzo konkretny wymiar. Ponad sto kobiet poświęciło sobotę, żeby wysłuchać innych. W ich historiach mogły odnaleźć podobieństwo do własnych doświadczeń, inspirację lub impuls do zmiany. Ważne były również rozmowy w przerwach: możliwość podejścia do kogoś, przedstawienia się, wymiany kontaktów i powiedzenia, że czyjaś opowieść nas poruszyła.
Co mnie dał ten kongres? Pokazał życzliwość innych kobiet i ich odwagę. Dał możliwość słuchania i poczucie, że możemy wzajemnie dodawać sobie siły. Były tam kobiety gotowe dzielić się doświadczeniem i takie, które przyszły, żeby zaczerpnąć z niego coś dla siebie. Każda z własną historią, pytaniami i nadziejami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze