Reklama

Każdy może mieć swoje ule z pszczołami.... w lesie

24/09/2023 13:08

Andrzej Białek, Barbara Górska i Weronika Tyczka, na co dzień leśnicy, pasjonaci uli i pszczół postanowili wciągnąć całe Nadleśnictwo w leśne pasieki. Teraz dołączyli mieszkańcy - każdy może mieć swój ul... w lesie. - Dzięki pszczołom rośliny rozmnażają się, a zwierzęta i ludzie mają pokarm. Mówi się wręcz, że ich wyginięcie miałoby drastyczne konsekwencje – głód, kryzys i wojny - opowiada pani Weronika.

Leśnicy produkują miody, ale pasieki w lesie postawić może każdy. Pasieka Nadleśnictwa Oleśnica Śląska została założona w 2021 roku. Stoją w niej trzy drewniane ule i dwa hotele dla owadów.

- Ogród Nadleśnictwa w Oleśnicy znajduje się w bliskiej odległości od Parku Nad Stawami, to idealne miejsce do ekologicznej i naturalnej pasieki – mówi Weronika Tyczka z Nadleśnictwa Oleśnica, miasta położonego na Dolnym Śląsku. 

W nadleśnictwie pracują osoby, które z zamiłowania mają własne pasieki oraz pasjonują się pszczołami. I tak zarazili innych leśniczych swoją pasją, a ci zachęcają dalej mieszkańców do stawiania uli w lesie.  

Reklama

 Największymi pasjonatami pomysłu leśnych uli są Andrzej Białek oraz Barbara Górska, którzy z wielką miłością i dużą wiedzą oraz doświadczeniem objęli leśną pasiekę w ogrodzie Nadleśnictwa. Wcześniej zrobili kwietną łąkę.  Facelia, stokrotka, kolendra, aksamitka, kminek, malwy, ogórecznik, maki i wiele innych polnych kwiatów zostało na niej posianych. We wrześniu 2022 roku, czyli rok od założenia ogrodu, leśnicy wyciągnęli z uli pierwsze ramki, w których znajdował się miód.

- W ulu możemy znaleźć wiele cennych, a jeszcze mało znanych naturalnych produktów - wyjaśnia Barbara Górska. - Warto zwrócić na nie uwagę, przed zakupem kolejnych chemicznych suplementów diety. Pani Barbara wymienia pyłek pszczeli, pierzgę, propolis, całą gamę ziołomiodów, mleczko pszczele, homogenat trutowy i wosk pszczeli. - Produkty z ula działają w synergii, można je razem łączyć. Działają jak naturalne bomby witaminowe i energetyki - podkreśla. - Usłyszałam kiedyś stwierdzenie, że produkty pszczele mogą zastąpić 10 lekarzy i to się potwierdza. 

Reklama

Mieszkańcy mogą mieć swoje ule.... w lesie 

Ule w lesie to ich eksperyment, ale i wyjście w stronę mieszkańców. Leśnicy chcą bowiem zaszczepić w ludziach wrażliwość na pszczoły. Ci, którzy mieszkają w blokach nie mają możliwości, aby mieć swój ul, dlatego mogą go postawić za zgodą leśników w .... lesie. Jak to działa? 

- Ustawianie uli w lesie jest nieodpłatne, a możliwe po uzgodnieniu z zarządcą lasu i sporządzeniu umowy użyczenia powierzchni leśnej – mówi pani leśnik.

Leśnicy wszystko zorganizują, pomogą i wskażą miejsce postawienia ula, bo są  pewne ograniczenia. Nie wolno ustawiać pasiek w lasach, które zostały objęte stałym lub okresowym zakazem wstępu oraz w tych, które zostały zaliczone do I kategorii zagrożenia pożarowego. Nie wolno również lokalizować pasiek w lasach, w których są planowane w określonym roku prace i zabiegi gospodarcze i ochronne, a także wtedy kiedy lasy są przeznaczone do masowego wypoczynku i rekreacji ludności.

Reklama

Leśnikom bardzo zależy na promowaniu "leśnych uli", bo wiedzą jak ważne dla klimatu, Ziemi i naszego życia, są to owady.  - Chcemy, aby relacja między człowiekiem a przyrodą była

świadoma i odpowiedzialna. Aby ludzie wiedzieli o ogromie korzyści, jakie daje zrównoważona gospodarka leśna, ochrona przyrody i rozsądne obcowanie z naturą - mówią. 

Wielką fanką powstawania pasiek, ale przede wszystkim naturalnych miodów jest Katarzyna Klimkiewicz, mieszkanka z Dobroszyc. - Mówi się, że miód rzepakowy to miód dla babci, bo kojąco działa na serce, wzmacnia naczynia wieńcowe – wyjaśnia. – Miód akacjowy polecany dla w chorobach układu pokarmowego, a lipowy ma wieloletnią tradycję  w leczeniu przeziębień. Wszystkie je, na tak zwany wszelki wypadek, mam w swojej spiżarce. W moim domu praktycznie nie sięgamy po leki z apteki. 

Reklama

- Wspomniana już gryka polecana jest przy niedoborze magnezu i żelaza. Także przy osłabionym wzroku i słuchu, a nawet kłopotach z pamięcią. Miód wielokwiatowy jest najlepszy dla uczniów i dzieci starszych, a wprost nieoceniony w codziennym funkcjonowaniu jest pyłek pszczeli - wylicza pani Katarzyna. – My nie wyobrażamy sobie bez niego dnia – mówi mama dwóch synów, która dzięki pszczelim specyfikom walczy z alergiami, przeziębieniami i anginą.

Pani Katarzyna i jej mąż Rafał pierwsze dwa ule postawili dwa lata temu. Dzisiaj ich pasieka to kilkanaście uli przy domu oraz tzw. ule wędrujące, które wiosną pszczelarze wywożą w Sudety na ekologiczną grykę.

Reklama

Bez pszczół groziłby nam głód

- To właśnie im, tym małym pszczółkom zawdzięczamy produkcję 1/3 żywności – mówi Weronika Tyczka. - Te pożyteczne owady zapylają aż 77 proc. gatunków roślin, z których są wytwarzane produkty spożywcze roślinnego pochodzenia. Aż 84 proc. z 264 gatunków roślin uprawianych w Europie wymaga zapylania przez owady, głównie pszczoły, mało tego, wyłącznie te ostatnie zapylają 90 proc. roślin nieuprawnych, dlatego zakładanie kolejnych pasiek ma tak duże znaczenie dla naszego środowiska, powiem więcej... życia. 

Reklama

 Leśnicy dbają o pszczoły i przyglądają się na co dzień ich pracy, poznając ich gatunki. O swoich spostrzeżeniach opowiadają edukując uczniów, którzy przychodzą oglądać pasieki. Chcą ich zarazić pasją do pszczół, ale i przekazać wiedzę, które nie zdobędą w szkole.    

 

Pszczoła kojarzy się głównie z tą miodną. - Ten gatunek żywi się głównie nektarem i pyłkiem kwiatów, które zbierają – opowiada pani Weronika. - Owady te wyposażone są w specjalne koszyczki, które służą do przechowywania i przenoszenia pyłku. W ten sposób zapylają rośliny owadopylne, np. różne odmiany drzew owocowych. Co ciekawe, pszczoły charakteryzują się także "wiernością kwiatową", czyli skupianiem się na zapylaniu jednego obszaru np. pola rzepakowego, malin lub sadu owocowego. Zasługi tych właśnie owadów dla przyrody i człowieka są nie do przecenienia. Nie bez powodu pszczoły zostały wybrane przez naukowców jako najbardziej pożyteczne owady na świecie. Dzięki nim rośliny rozmnażają się, a zwierzęta i ludzie mają pokarm. Mówi się wręcz, że wyginięcie pszczół na świecie miałoby drastyczne konsekwencje – głód, kryzys i wojny. Pszczoły mają ogromny wpływ na środowisko, ale na około 470 gatunków tych owadów w Polsce, niemal połowa zagrożona jest wyginięciem. - W Polsce większość roślin jest owadopylna – mówi leśniczka. - Gdyby nie pszczoły, przestałyby się one rozmnażać, a plony roślin uprawnych drastycznie by spadły. Oznacza to, że musielibyśmy pożegnać się z popularnymi owocami, czy warzywami. Chrońmy więc pszczoły, póki mamy czas i możliwości, bo ich pracy nikt i nic nie zastąpi.

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości