Reklama

Przystań Uraz nad Odrą. Miasteczko Portowe to idealny pomysł na weekend rzut beretem od Wołowa i Brzegu Dolnego

24/07/2026 11:20

Zbliża się weekend, człowiek ma ochotę trochę odetchnąć od codzienności, ale na samą myśl o pakowaniu, długiej trasie i staniu w korkach, szybko odechciewa się wyjazdów. Na szczęście my, mieszkańcy powiatu wołowskiego, mamy swój własny "kawałek Mazur" rzut beretem od domu. Miasteczko Portowe w Urazie to idealne miejsce, żeby wpaść na dobrą rybkę, popływać łódką i po prostu wrzucić na luz w otoczeniu przyrody. Bez wielkich przygotowań i bez zadęcia.

Z Brzegu Dolnego czy Wołowa to zaledwie chwila drogi. Można podjechać autem, ale jeszcze fajniej zrobić sobie leniwą wycieczkę rowerową. Uraz leży tuż za rzeką, a tutejsza przystań (znajdziecie ją przy ul. Portowej 1) tętni własnym, spokojnym życiem. Nie ma tu zgiełku wielkich kurortów turystycznych. Jest za to szum wody, mnóstwo zieleni i święty spokój.

 

Na wodzie bez stresu i patentu

Żeby popływać i poczuć wiatr we włosach, wcale nie trzeba mieć żeglarskiego patentu czy własnego jachtu. Na miejscu działa wypożyczalnia sprzętu – i to taka stworzona dla każdego z nas. Chcecie zabrać dzieciaki na spokojny rejs i trochę się poruszać? Czekają zwykłe kajaki i rowery wodne. A może macie ochotę na coś z drobnym dreszczykiem emocji? W Urazie można wynająć małą łódź motorową, do której nie potrzeba żadnych uprawnień. Wystarczy krótkie szkolenie na pomoście i można płynąć z rodziną w górę rzeki, by popatrzeć na znajome nam doskonale nadodrzańskie łęgi od strony wody.

Reklama

Dla miłośników wycieczek na dwóch kółkach ważnym punktem jest też tutejszy prom rzeczny. Przeprawa na drugi brzeg to zawsze mała przygoda i świetne urozmaicenie weekendowej trasy rowerowej.

 

Klimat starej kuźni i ryba z pieca

Wiadomo, że świeże powietrze i woda potęgują apetyt. Zamiast typowego budkowego jedzenia z mikrofalówki, w Urazie zaprasza Tawerna Portowa. Mieści się w świetnie odnowionym, ceglanym budynku starej kuźni, co samo w sobie robi niesamowity klimat.

Zjecie tam po prostu smacznie, jak u siebie. Menu stawia na to, co lokalne: jest bardzo dobra domowa zupa rybna, świeży dorsz z pieca czy pstrąg, którego wędzą na miejscu. Warto usiąść z talerzem na drewnianym tarasie, patrzeć na kołyszące się na wodzie łódki i po prostu odpoczywać. Jeśli wolicie coś lżejszego do zabrania do domu, w ofercie są też swojskie kozie sery, lokalne wędliny i miody. Dla bardziej tradycyjnych podniebień – na terenie przystani działa też pizzeria.

Reklama

 

Urlop w sąsiedztwie

Czasem jedno popołudnie to za mało, żeby zresetować głowę po ciężkim tygodniu w pracy. Chociaż do domu mamy blisko, warto czasem zafundować sobie "mikro-urlop" na miejscu. W Miasteczku Portowym można rozbić namiot, przyjechać z własną przyczepą albo wynająć drewniany domek. Niektóre z nich mają własne sauny na tarasie – to świetna sprawa, żeby wygrzać kości w chłodniejszy wieczór i wyciszyć się w otoczeniu przyrody.

Przystań w Urazie to fajny dowód na to, jak wielki rekreacyjny skarb mamy tuż pod nosem, nad naszą Odrą. To miejsce, które po prostu pozwala dobrze spędzić czas, posiedzieć przy ognisku i poczuć się jak na wakacjach – i to bez konieczności opuszczania naszych rodzinnych stron.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/07/2026 13:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości