Mieszkańcy ul. Wiejskiej w Wołowie od lat zwracają uwagę na problem bezpieczeństwa na tym odcinku drogi. Jak mówią, kierowcy często przekraczają prędkość, a po ostatnich zmianach pojawiły się kolejne wyzwania – między innymi związane z korzystaniem z nowej ścieżki rowerowej.
O sprawie poinformował nas pan Robert, mieszkaniec ul. Wiejskiej, który rozpoczął działania mające zwrócić uwagę na problem. Jak podkreśla, chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo mieszkańców, którzy codziennie korzystają z tej drogi.
– Problem, który pojawił się tutaj na tej ulicy, to prędkość nagminnie przekraczana przez kierowców i niedostosowanie jej do warunków panujących na drodze. Mieszkańcy ul. Wiejskiej i Nowowiejskiej od wielu lat mają problem z łamaniem przepisów drogowych przez kierowców – mówi pan Robert.
Jak relacjonuje, w sprawie kontaktował się już z różnymi instytucjami.
– Postanowiłem coś z tym zrobić, nagłośnić sprawę w mediach. Byłem też na policji i rozmawiałem z panem wiceburmistrzem. Pojawia się jednak kwestia, że jest to droga wojewódzka nr 338 i możliwości gminy są ograniczone. Można wystosować pisma, zwracać uwagę na problem – tłumaczy mieszkaniec.
Jednym z tematów, na który zwraca uwagę, jest liczba i lokalizacja przejść dla pieszych. – Jedno przejście znajduje się na łuku drogi między ul. Ludową a Wiejską, drugie na wylotówce z Wołowa - mówi. Mieszkańcy ul. Wiejskiej, chcąc więc dostać się na ścieżkę rowerową, często muszą pokonać drogę w miejscu, które nie jest dla nich wygodne i bezpieczne.
Po zakończeniu budowy ścieżki rowerowej mieszkańcy zwracają uwagę na kolejny problem. Trasa znajduje się po przeciwnej stronie jezdni, dlatego aby z niej skorzystać, rowerzyści muszą przejechać przez drogę.
Zdaniem pana Roberta część osób wybiera jednak węższy chodnik znajdujący się przy posesjach.
– Większość zaczęła jeździć tym jednometrowym chodnikiem. Wszyscy mieszkańcy wyjeżdżający ze swoich posesji mają teraz podwójny problem, bo muszą uważać na rowerzystów – mówi.
Jak dodaje, mieszkańcy próbowali zwracać uwagę na ten problem.
– Ostatnio zatrzymaliśmy tutaj rowerzystów i powiedzieli: „Ja chcę jak najbezpieczniej dojechać do Starego Wołowa nową ścieżką” – relacjonuje.
Według mieszkańca dochodziło już do niebezpiecznych sytuacji.
– Było kilka takich zdarzeń, że wyjeżdżaliśmy z posesji my albo nasi sąsiedzi i praktycznie dochodziło do zderzenia z rowerzystami, pieszymi czy młodymi osobami na hulajnogach – mówi.
Pan Robert rozpoczął zbieranie podpisów pod petycją skierowaną do władz województwa.
– Problem trwa od wielu lat. Próbowali już coś zrobić moi sąsiedzi, mój świętej pamięci teść, inni mieszkańcy. Za każdym razem pojawiała się odpowiedź: „to droga wojewódzka”. – mówi.
Mieszkaniec zwraca również uwagę na zachowania części użytkowników hulajnóg elektrycznych.
– Nagrałem kiedyś film, na którym młodzież bez kasków sprawdzała, jaką prędkość osiąga ich hulajnoga. Przekazałem nagranie na policję. Chciałem zwrócić uwagę na problem, bo takie zachowania mogą być niebezpieczne – opowiada.
Do Komendy Powiatowej Policji w Wołowie wysłaliśmy pytania dotyczące zgłoszeń mieszkańców ul. Wiejskiej, przeprowadzanych kontroli oraz podejmowanych działań. Czekamy również na odpowiedzi zarządcy drogi i Urzędu Miejskiego w Wołowie.
Do sprawy wrócimy.
Niezależnie od rozwiązań infrastrukturalnych i działań podejmowanych przez zarządców dróg, o bezpieczeństwie na ulicach w dużej mierze decydują także sami użytkownicy. Kierowcy, rowerzyści i piesi mają swoje obowiązki i zasady, których przestrzeganie może zapobiec wielu niebezpiecznym sytuacjom.
Mieszkańcy apelują, aby każdy korzystał z drogi zgodnie z przeznaczeniem – kierowcy dostosowywali prędkość do warunków, rowerzyści korzystali z wyznaczonej infrastruktury, a wszyscy uczestnicy ruchu zachowywali szczególną ostrożność w miejscach, gdzie spotykają się różni użytkownicy drogi.
Bo nawet najlepsza infrastruktura nie zastąpi rozsądku i wzajemnej odpowiedzialności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze