W miniony weekend odbyły się mecze 19. kolejki w lidze okręgowej. MKP Wołów na swoim stadionie pokonało WKS Wierzbice. Rokita Brzeg Dolny zagrała trudny mecz z GKSem Mirków.
W uprzedni weekend zarówno zespół z Wołowa jak i Brzegu Dolnego stoczyli bój z bardzo mocnymi ligowymi rywalami. MKP Wołów zdołało udowodnić swoją wartość w niedzielnym meczu pokonując czwarty zespół w tabeli - WKS Wierzbice. Rokita Brzeg Dolny z kolei na wyjeździe zmierzyła się z GKSem Mirków zajmującym 3. miejsce w tabeli.
Niedzielny mecz MKP mógł potoczyć się różnie. Drużyna WKSu, mimo że ostatnio nie jest w najlepszej formie, jest nadal bardzo mocnym rywalem, który dodatkowo w okresie przerwy zimowej poczynił wiele wzmocnień. To był prawdziwy sprawdzian dla wołowskiego klubu, który z kolei w przerwie między rundami został osłabiony na wielu pozycjach. Do tej pory w rundzie wiosennej MKP grało z zespołami z dolnej części tabeli, dopiero teraz przyszło im powalczyć z mocniejszym rywalem. Efekty tego pojedynku? Przekonujące zwycięstwo, chociaż w końcówce to drużyna gości doszła do głosu. Mecz zakończył się wynikiem 4-3, a boską formę nadal utrzymuje napastnik MKP Kacper Główieńkowski. W tym meczu popisał się hattrickiem, już drugim w barwach wołowskiego klubu. Aktualnie nowy nabytek wołowskiego zespołu ma już na koncie 8 trafień w ligowych meczach. O wartości tego piłkarza mogliśmy się przekonać już w meczach sparingowych, w których również zdobył 8 bramek. Niewątpliwie przyjście tego piłkarza do zespołu w trakcie przerwy zimowej było strzałem w dziesiątkę. Jak do tej pory napastnik MKP strzela jak na zawołanie i nic nie wskazuje na to, że miałby się zatrzymać. Już w następną sobotę będzie miał okazję podwyższyć swój dorobek bramkowy w wyjazdowym meczu z Orłem Pawłowice.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w dolnobrzeskim zespole KS Rokita Brzeg Dolny. Sobotnie wyzwanie na wyjeździe z GKSem Mirków zakończyło się rezultatem 1-2 dla drużyny gospodarzy. To już nie pierwszy raz kiedy ekipa z Brzegu Dolnego rozgrywa dobry mecz, ale nie przynosi to rezultatu w postaci punktów. Zespół z Mirkowa jest topowym w lidze, ale Rokita musi zacząć regularnie punktować. Do tej pory Rokita utrzymuje się na 10. miejscu tylko z uwagi na punkty zdobyte w początkowej fazie sezonu, w której dolnobrzeżanie popisywali się kapitalną formą. Początek tej rundy nie wygląda najlepiej. Zdobyli zaledwie jeden punkt i powoli zaczyna się palić grunt pod nogami. W następnym meczu wcale nie będzie łatwiej. Na dolnobrzeski stadion zawita bardzo mocna drużyna Polonii Trzebnicy. Aby w tym meczu zatrzymać u siebie choćby jeden punkt trzeba będzie się bardzo postarać. Mimo, że rywal jest silny to kibice liczą w końcu na zwycięstwo i przełamanie potwornej passy. Rokicie potrzebne są punkty, za wszelką cenę, nawet jeśli oznaczałoby to typowo defensywny, nieprzyjemny do oglądania mecz. Po meczu z Polonią, kolejne mecze Rokita rozegra już z mniej wymagającymi rywalami. Nawet w przypadku niepowodzenia z trzebnickim klubem, kolejne 3 mecze muszą zakończyć się zwycięstwem Rokity.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze