- Proszę Redakcję o pomoc. Podejrzewam, bo nie mogę osobiście sprawdzić, gdyż oddział jest zamknięty, że moja mama leży tam w urągających warunkach osobom starszym. Opowiada z przerażeniem kobieta, której mama przebywa w Zakładzie Opiekuńczo - Leczniczym w Wołowie. Pacjenci zostali przeniesieni do szpitala, do starych sal po Internie. Czy tak ma wyglądać godna starość? Pytają rodziny.
Pacjenci z oddziału Opiekuńczo- Leczniczego w Wołowie zostali przeniesieni na dwie sale, po oddziale wewnętrznym, do szpitala. Budynek ZOL przechodzi remont. Jak długo? Tego nie wiedzą. Od prezesa PCM, rodziny pacjentów dowiedziały się tylko tyle, że tak wygląda proces restrukturyzacji spółki. W jakich warunkach leżą obecnie pacjenci ZOL? Tego nie wiemy. Opowiadają rodziny, które mają tam swoich rodziców czy krewnych. Wstęp na oddział jest zabroniony, ze względu na epidemię. Dzwoniliśmy do NFZ, nie ma takich wymogów, aby zamykać szpitale - mówią krewni pacjentów z ZOL-u. - A my nie możemy tam wejść, aby sprawdzić w jakich warunkach przebywają nasi najbliżsi. - Wiemy tylko, że leżą w dużych salach, w których nie ma intymności, jest dużo pacjentów. Warunki naszym zdaniem pogorszyły się, a płacić trzeba tyle samo. I nie chodzi o pieniądze, tylko o godność tych starszych ludzi, z którymi nie mamy bezpośredniego kontaktu.
Można dzwonić i pisać listy
O komentarz poprosiliśmy Piotra Burdacha, prezesa PCM. W jego imieniu odpowiedziała Agnieszka Poprawska- Cierpiał, główna księgowa PCM, gdyż prezes przebywa na zwolnieniu lekarskim. - Zwarzywszy na zainteresowanie lokalnej społeczności, a w szczególności rodzin naszych podopiecznych informujemy, iż przeniesienie Zakładu Pielęgnacyjno- Opiekuńczego do budynku szpitala w Wołowie związane jest z rozpoczęciem prac remontowych w budynku przy ul. Inwalidów Wojennych 18 - informuje pracownik PCM.- Podopieczni przebywają w tej chwili w odświeżonych salach, które odpowiadają ogólnym warunkom udzielania świadczeń opieki zdrowotnej ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz wymaganiom zgodnie z Dz.U. 2022 poz. 402 Obwieszczenie Ministra Zdrowia z dnia 17stycznia 2022 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą. Zakaz odwiedzin został wprowadzony Uchwałą Zarządu nr 24/2022 z dnia 06.12.2022 r.i został podjęty w ślad za zwiększoną zachorowalnością na infekcje wirusowe typu grypa, RSV, ale również SARS-CoV-2 oraz sytuacją epidemiologiczną w powiecie wołowskim. Jednocześnie wskazać należy, iż w uzasadnionych sytuacjach Kierownik lub lekarz kierujący oddziałem /ZPO może podjąć decyzję o odwiedzinach. Istnieje również możliwość kontaktu telefonicznego i listownego z pacjentem /podopiecznym. Każdorazowo prośby o odwiedziny rozpatrywane są indywidualnie.
Czy Sanepid kontrolował nowe pomieszczenia dla pacjentów?
Zapytaliśmy też wołowski Sanepid, czy widział, kontrolował i może zapewnić, że warunki w których przebywają pacjenci są zgodne z obowiązującymi przepisami. Oto odpowiedź:
" Powiatowy Inspektor Sanitarny w Wołowie informuje, że PCM w Wołowie Sp. z o.o. nie zawiadomiło o przeniesieniu ZOL do Szpitala" Tę informację przekazała nam Małgorzata Makulusz, z wołowskiego Sanepidu, z sekcji Epidemiologicznej.
Wiara na słowo?
Wygląda na to, że rodziny muszą płacić i wierzyć "na słowo prezesa", że ich krewni przebywają w humanitarnych warunkach. Ale to słowo to za mało, stąd zwrócili się do wyższych instancji o skontrolowanie obiektu.
Zakład Opiekuńczo - Leczniczy - to zakład stacjonarny, całodobowe świadczenia zdrowotne czyli pielęgnacja i rehabilitacja osób, pobyt i wyżywienie odpowiednie do stanu zdrowia. Przebywają tam osoby które zakończyły leczenie szpitalne i nie wymagają hospitalizacji ale ze względu na stan zdrowia i np. niepełnosprawność i brak możliwości samodzielnego funkcjonowania wymagana pielęgnacji i rehabilitacji. Jest to pobyt czasowy, średni czas pobytu pacjenta to 3-6 miesięcy, po 6 miesiącach NFZ przedłuża na dalsze 6 miesięcy po rozpatrzeniu wniosku. Odpłatność za pobyt to 70% emerytury.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie jest zakład opieki tylko wykańczalnia. Zakład zamknięty dla rodzin z powodu pandemii której już od jakiegoś czasu nie ma. Nikt się nie przejmuje osobami które tam przebywają i nie ma możliwości skontrolowania tego. Przebywający tam pensjonariusze chudną w oczach jakby wogule nie byli karmieni. Moja teściowa po kilku miesiącach przebywania w tym pseudo ośrodku straciła kilkadziesiąt kilogramów aż wreszcie zmarła.
To nie jest zakład opieki tylko wykańczalnia. Zakład zamknięty dla rodzin z powodu pandemii której już od jakiegoś czasu nie ma. Nikt się nie przejmuje osobami które tam przebywają i nie ma możliwości skontrolowania tego. Przebywający tam pensjonariusze chudną w oczach jakby wogule nie byli karmieni. Moja teściowa po kilku miesiącach przebywania w tym pseudo ośrodku straciła kilkadziesiąt kilogramów aż wreszcie zmarła.