Reklama

Oszczędności 76-latki trafiły w ręce oszustów

06/04/2023 15:56

Próba oszustwa 76-letniej mieszkanki powiatu świdnickiego metodą „na policjanta”. Do seniorki zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta i opowiedział historie o nieuczciwych pracownikach banku, którzy kradną pieniądze, później opowiedział o planie ujawnienia szajki przy pomocy jej oszczędności. Dzięki rozmowie z pracownikiem Centrum Powiadamiania Ratunkowego 112 seniorka uratowała swoje oszczędności. Niech opisywana sytuacja będzie przestrogą dla innych osób.

Dolnośląscy policjanci apelują o rozwagę i ostrzegają przed oszustami, którzy mogą podawać się za fałszywych pracowników banku czy policjantów, tak jak było w przypadku seniorki ze Świdnicy. Wczoraj do tamtejsze komendy powiatowej zgłosiła się 76-latka, którą oszuści usiłowali doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 40 tysięcy złotych.

Najpierw do 76-latki na numer stacjonarny zadzwoniła kobieta z informacją o nieodebranej korespondencji, prosząc o dokładny adres i informując, że korespondencja zostanie w ciągu godziny doręczona. Ale zamiast rzekomej przesyłki 76-latka odebrała kolejny telefon, tym razem od mężczyzny, który podawał się za policjanta. Mężczyzna w rozmowie z kobietą opowiedział „historyjkę” o tym, że w kilku bankach szajka pracowników kradnie pieniądze. Wtedy seniorka przyznała, że również w jednym z wymienionych banków posiada konto i oszczędności. Oszust w dalszej części rozmowy poprosił kobietę o pomoc dla Policji w ujawnieniu szajki złodziei pieniędzy.

Reklama

W tym celu kobieta miała udać się do banku, gdzie podejmie swoje oszczędności, które miały być pokryte specjalnym proszkiem mającym na celu zidentyfikowanie osób biorących udział w procederze kradzieży. Mężczyzna podający się za policjanta nakazał kobiecie podać numer telefonu komórkowego, który miała zabrać ze sobą, by być z nią w kontakcie. Następnie seniorka zgodnie z instrukcjami udała się do banku, gdzie wypłaciła 40 tysięcy złotych. Po wyjściu z banku nikt nie kontaktował się z kobieta, więc ta sama zatelefonowała na numer alarmowy i połączyła się z Centrum Powiadamiania Ratunkowego, gdzie opowiedziała swoją historię, a tam usłyszała że to oszustwo. Dzięki temu wykonanemu połączeniu seniorka uratowała swoje oszczędności.

Pamiętajmy, że prawdziwi POLICJANCI nigdy nie zwracają się z prośbą o przekazanie jakichkolwiek pieniędzy. Takie sytuacje są dowodem na to, że mamy do czynienia z oszustami. Niestety dopiero po wszystkim osoba orientuje się, że niestety została oszukana, bardzo często wcześniej przekazując oszczędności życia, czy nawet zaciągając kredyty.

Reklama

Oszustwa „na wnuczka” i „na policjanta” to oszustwa, w których ofiarami są przeważnie osoby starsze. Metoda działania przestępców w takich przypadkach za każdym razem jest bardzo podobna. Najczęściej wyszukują osobę, jej adres i numer telefonu w książce telefonicznej, po czym nawiązują kontakt. Podają się za członka rodziny, wnuczka, kolegę, przyjaciela, policjanta. W tym ostatnim przypadku informują najczęściej, że prowadzą akcję przeciwko przestępcom, którzy okradają ludzi z oszczędności ich życia. Do tego prowadzą rozmowę w taki sposób, że osoba pokrzywdzona jest przekonana, że rozmawia z prawdziwym policjantem.

Apelujemy również do bliskich osób starszych - zadbajcie Państwo o bezpieczeństwo seniorów. Powiedzcie im o zagrożeniach, uczulcie na opisywane przestępcze techniki, z których korzystają oszuści. Porozmawiajcie ze swoimi rodzicami, dziadkami, sąsiadami o czyhających na nich zagrożeniach ze strony takich osób. Wpłyńcie Państwo na osoby starsze, by kontaktowały się z Wami i pytały o radę.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości