Reklama

Rokita się odbija, a znakomity "Głowa" znowu zachwyca wołowskich kibiców

15/04/2024 12:20

W sobotnie popołudnie KS Rokita Brzeg Dolny podjęła na ul. Kolejowej Polonię Trzebnicę i zaskoczyła wszystkich. Podczas wyjazdowego meczu MKP z Orłem Pawłowice ponownie rozbłysła nowa gwiazda zespołu.

191 dni - dokładnie tyle czasu minęło od kiedy "Biało-niebiescy" wygrali swój ostatni ligowy mecz. Było to w wyjazdowym meczu z Galakticos Solna, kiedy to zwyciężyli 0-3. Niestety od tamtej pory piłkarze Rokity nie mieli zbyt wielu powodów do radości. Od czasów dotkliwej porażki w derbach 1-5 na własnym stadionie  rozpoczęła się fala niepowodzeń. Dolnobrzeżanie kolejka w kolejkę nie mogli wygrać meczu, a jedynie czasami zdarzał się remis. Często jednak grali dobrą piłkę, ale po prostu mieli pecha. Rundę wiosenną również rozpoczęli falstartem i dopiero teraz przełamali fatalną passę i to w jakim meczu. Mało kto spodziewał lepszego rezultatu niż remis w meczu z Polonią Trzebnica. Mimo że mecz odbywał się na dolnobrzeskim stadionie, to jednak rywal z Trzebnicy był ewidentnym faworytem. Na szczęście dla Rokity, w trzebnickim zespole ponownie dała się we znaki ich chimeryczność. Polonia Trzebnica ma ogromne problemy z utrzymaniem formy i gra w kratkę, lecz to nie jest problem Rokity. Mecz zakończył się wynikiem 2-1, a dwa trafienia zanotował Karol Wojtyło. To było zwycięstwo na wagę złota, w końcu zespół z Brzegu Dolnego złapał oddech i powiększył przewagę punktową nad strefą spadkową. Następne mecze dolnobrzeska drużyna rozegra z mniej wymagającymi rywalami i będą to kluczowe pojedynki, które mogą zadecydować o tym czy Rokita pozostanie w okręgówce na następny sezon.

Nowy bohater wołowskiego MKP

Reklama

Kolejny weekend, kolejne bramki, których autorem jest Kacper Głowieńkowski. Strzela jak na zawołanie, w przeciągu zaledwie pięciu spotkań ustrzelił 11 bramek. W poprzedniej kolejce skompletował kolejnego hattricka. Jego bramki były jedynymi w spotkaniu, a mecz zakończył się wynikiem 0-3 dla MKP Wołów. Co ciekawe "Głowa" ma na koncie 11 trafień, a przecież dołączył do zespołu w rundzie wiosennej. Po tym meczu zrównał się w klasyfikacji strzelców z Markiem Gackiem i Dominikiem  Kuboniem. Mecz z Orłem jednak nie układał się najlepiej, pierwsza połowa do zapomnienia. W 3. minucie Marek Gacek zmarnował karnego, a wynik remisowy utrzymał się do 58. minuty, w której K. Głowieńkowski otworzył worek z bramkami. MKP Wołów nadal utrzymuje pozycję lidera z jednym punktem przewagi nad Błyskawicą Gać, z którą już w następny weekend zagrają u siebie. Będzie to prawdopodobnie najważniejszy mecz jaki przyjdzie zagrać wołowskiej drużynie w tym sezonie. Na wołowski stadion przyjeżdża ekipa, która najlepiej gra na wyjazdach.  W poprzedniej rundzie MKP zremisowało na wyjeździe 1-1. Zwycięstwo w tym meczu może być kluczowe w wyścigu o mistrzostwo ligi okręgowej.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/04/2024 13:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości