Styczeń 1945 roku był bardzo mroźny, Armia Czerwona powoli docierała do linii Odry. Wśród mieszkańców panował niepokój i wielka niewiadoma.Po woli stawało się jasne, że miejscowości położone nieopodal Wołowa w tym Lubiąż muszą zostać ewakuowane. Większość mieszkańców rozpoczęła pakowanie najpotrzebniejszych rzeczy. To, co nie było możliwe do zabrania, ukrywano na terenie domów lub w pobliskich lasach, we wcześniej przygotowanych miejscach. Łańcuch wysiedlonych przemieszczał się dzień i noc przez most na Odrze.
21 stycznia 1945 roku podczas nabożeństwa w Zagórzycach ksiądz Nowak przekazał wiernym, aby ewakuowali się za Odrę, bo rosyjskie czołgi stoją dwadzieścia kilometrów za Wołowem. 26 stycznia Armia Czerwona zdobywa Wołów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze