Brukowane ulice, bogato zdobiona kamienica i zapach farby drukarskiej unoszący się w powietrzu. Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna w Wołowie wraz z nowym profilem „Zapamiętaj Wołów” łączą siły, by ocalić od zapomnienia niezwykłe, często nieznane karty z przeszłości naszego miasta. Właśnie rusza ta wyjątkowa podróż w czasie, która całkowicie zmieni sposób, w jaki patrzymy na codzienne spacery po Wołowie.
Tym razem pasjonaci lokalnej historii biorą pod lupę dawną Siegesstraße, czyli dzisiejszą ulicę Zwycięstwa. To właśnie tam przez dziesięciolecia biło informacyjne serce całego regionu. Autorzy projektu zapowiadają publikację fascynujących, nieznanych dotąd materiałów, unikalnych fotografii oraz historii prężnie działającego lokalnego wydawnictwa i „niepokornej” gazety, która ukazywała się w Wołowie ponad sto lat temu.
Inicjatywę oraz kulisy powstawania nowej serii materiałów przybliża Dyrektor Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Wołowie, Rafał Zając, który w pełni wyjaśnia misję stojącą za projektem „Zapamiętaj Wołów”:
- Wołów jest jak dobra książka. Niemal na każdej stronie kryją się ciekawe i zaskakujące historie miejsc, ludzi oraz wydarzeń, które pozostawiły po sobie ślady w przestrzeni miasta.
Czasami jest to średniowieczny zamek, czasami stara fotografia rynku, a czasami nieistniejąca już kamienica, obok której dziś przechodzimy, nie zdając sobie sprawy, jak niezwykłą historię skrywają jej dawne mury.
To właśnie dlatego powstał profil „Zapamiętaj Wołów”. Nie po to, aby żyć przeszłością, ale po to, by lepiej rozumieć miejsce, w którym żyjemy. Bo im więcej wiemy o historii naszego miasta, tym ciekawsze stają się zwykłe spacery jego ulicami. Nagle okazuje się, że za nazwami ulic, budynkami i pozornie zwyczajnymi miejscami kryją się opowieści warte odkrycia.
Tak było również tym razem. Miała być krótka historia jednej z kamienic przy dzisiejszej ulicy Zwycięstwa. W trakcie poszukiwań pojawiło się jednak tyle interesujących wątków i materiałów źródłowych, że powstała opowieść o lokalnej prasie, drukarni, wydawcach, dziennikarzach i mieszkańcach Wołowa żyjących ponad sto lat temu.
Bo czasami jedna stara fotografia otwiera drzwi do wielu historii związanych z codziennością, ludźmi i wydarzeniami o znacznie większym zasięgu, które również w Wołowie kształtowały kolejne dekady życia miasta.
Na szczęście udało się przebrnąć przez wszystkie materiały i porozrzucane elementy układanki, które rzucają światło nie tylko na historię jednego budynku, ale również na fragment historii całego Wołowa. Pozostało jeszcze kilka prac redakcyjnych i już wkrótce wszystko zostanie opublikowane na profilu „Zapamiętaj Wołów” oraz na stronie internetowej Miejskiej i Gminnej Biblioteka Publicznej w Wołowie.
Efekty tego historycznego śledztwa zobaczymy już w najbliższy weekend. Na profilu „Zapamiętaj Wołów” oraz na oficjalnej stronie biblioteki opublikowane zostaną unikalne zdjęcia oraz opowieść o tym, jak dawne wydawnictwo kształtowało codzienność przedwojennych mieszkańców Wołowa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze