Reportaż TVP3 o turystach, którzy nie mają jak dojechać do monumentalnego klasztoru w Lubiążu, wywołał burzę. Jednak pod płaszczykiem problemów zwiedzających kryje się znacznie poważniejszy, ludzki dramat. To codzienność setek mieszkańców mniejszych miejscowości całego powiatu wołowskiego, którzy przez brak autobusów zostali odcięci od lekarzy, szkół i pracy. Nadzieją na ratunek ma być nowa, wielka sieć komunikacji powiatowej, nad którą ruszyły już oficjalne prace.
Problem jest i nikt tego nie ukrywa. W Lubiążu, niedawno podczas spotkania z mieszkańcami, na którym omawiano kwestię tamtejszej przychodni (w tym roku przejmuje ją prywatny podmiot z Jaśkowic), jak bumerang wrócił temat transportu. Dla starszych, schorowanych pacjentów bez własnego samochodu, brak regularnych połączeń to bariera nie do przeskoczenia. Jeśli nie podwiezie ich sąsiad lub rodzina, stają się więźniami własnych domów.
Materiał telewizyjny wywołał do tablicy samorządowców. Głos w sprawie zabrał burmistrz Gminy Wołów, Dariusz Chmura. Włodarz jasno stawia granice finansowe i prawne, w jakich musi poruszać się gmina. Tłumaczy, że samorząd doskonale rozumie rangę pocysterskiego zabytku i komentuje mówiąc o barierach: - Nie mamy możliwości samodzielnego finansowania połączeń służących wyłącznie obsłudze ruchu turystycznego do klasztoru w Lubiążu, który jest obiektem zarządzanym przez prywatną fundację – zaznacza Dariusz Chmura.
Burmistrz Wołowa także podnosi fakt, że przy tak gigantycznym obiekcie pomocną dłoń powinna wyciągnąć administracja rządowa oraz Ministerstwo Kultury.
Włodarz Wołowa słusznie zauważa, że problem ma charakter ogólnokrajowy. Zjawisko tzw. "zwijania się" PKS-ów i niedofinansowania transportu zbiorowego to systemowa choroba, z którą od lat zmagają się samorządy w całej Polsce. Eksperci zajmujący się transportem alarmują od dawna: w Polsce problem wykluczenia komunikacyjnego dotyka już kilkunastu milionów obywateli. Szacuje się, że ponad 20% sołectw w kraju nie ma dostępu do żadnej formy transportu publicznego. Od lat 90. długość linii autobusowych w Polsce skurczyła się o ponad połowę, a lokalne samorządy, pozbawione systemowego wsparcia, często stają przed dramatycznym wyborem, czy dokładać miliony do pustych autobusów czy zostawić mieszkańców samym sobie. Powiat wołowski jest tu niestety książkowym przykładem tej ogólnokrajowej tendencji.
Burmistrz Chmura wskazał jednak na światełko w tunelu, to trwające w powiecie prace nad nową siatką połączeń. Gmina Wołów deklaruje gotowość współfinansowania do tego projektu.
Postanowiliśmy zweryfikować, na jakim etapie są te obietnice i jak realnie wyglądają działania powołanej w powiecie komisji. O szczegóły zapytaliśmy jej członka, a zarazem członka zarządu powiatu wołowskiego, Rafała Borzyńskiego. Samorządowiec podkreśla, że odcięci od świata mieszkańcy są absolutnym priorytetem w działaniach komisji.
Rafał Borzyński przekazał nam kluczowe informacje dotyczące zbierania danych oraz realnych terminów, w których autobusy wyjadą na drogi powiatu. - Jesteśmy po analizie ankiet wypełnionych przez mieszkańców powiatu. To bardzo ważny materiał, bo pokazuje realne potrzeby komunikacyjne – zarówno w zakresie dojazdu do pracy, szkół, urzędów, placówek medycznych, jak i węzłów kolejowych. (...) Liczę, że pierwsze połączenia uda się uruchomić testowo już w przyszłym roku, natomiast komunikacja powiatowa mogłaby ruszyć od 2028 roku. Kluczowe będzie oczywiście pozyskanie finansowania rządowego, bez którego realizacja takiego systemu na odpowiednim poziomie będzie bardzo trudna.
Urzędnicy czekają obecnie na twarde statystyki z Kolei Dolnośląskich. Nowe linie autobusowe nie mogą być tworzone „na oko”, a mają stać się spójną całością, która dowiezie pasażerów z mniejszych wsi prosto na stacje kolejowe, idealnie pod godziny odjazdów pociągów m.in. do Wrocławia.
R. Borzyński podkreśla, że klimat do współpracy między trzema gminami powiatu jest obecnie bardzo dobry. Przypomina jednak, że walka toczy się o podstawowe prawa obywatelskie osób starszych, młodzieży i rodzin bez samochodów. Turyści jadący do Lubiąża mają być jedynie naturalnym beneficjentem systemu, którego fundamentem będzie codzienna, użyteczna pomoc dla mieszkańców regionu. Do tematu powrotu autobusów na nasze drogi będziemy na bieżąco wracać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szacun, dla Policjanta. Pełen podziw za postawę i skuteczne ujecie.
Wińsko czy Brzeg Dolny jakoś potrafiły stworzyć sieć gminnej komunikacji zbiorowej . Wołów jakoś nie potrafi . Tłumaczenia burmistrza są po prostu śmieszne . Powiat ogłasza konsultacje , jakoś przy podnoszeniu płac staroście i sobie nie potrzebowali konsultacji społecznych. Na koniec co do powiedzenia ma p. Bohdan Stawiski - członek zarządu ? Obiecywał darmową ekologiczną komunikację zbiorową o dyżurach aptek nie wspomnę .
Pan Stawiski na zadawane przeze mnie pytania nie odpowiedział wcale... Kiedyś na portalu X jak zadałam pytanie zablokował mnie nie dając żadnej odpowiedzi, niech jeszcze raz podejdzie ktoś poprosi mnie o oddanie głosu przed wyborami powiem co myślę od razu bez patyczkowania się... To co dzieje w tej gminie to do telewizji nadaje... wszędzie tylko wsadzili swoich po znajomości po urzędach itd. sprawa kaplicy dziwnie ucichła... Oni myślą, że ludzie są tacy głupi otóż nie są... no chyba, że Ci co dalej na tych samych ludzi głosują... dopóki tak będzie w tym mieście nie zmieni nic... a dług będzie rosnąć ale na pociechę zawsze mają dni Wołowa i przemarsz...
Obiecanki, cacanki, a prosty obywatel to łapie!!!, pamiętajcie przy następnych wyborach!, ciekawe czy Burmistrz nie posiadając własnego samochodu mieszkałby w miejscowości bez transportu publicznego!!
Cytuję: Liczę, że pierwsze połączenia uda się uruchomić testowo już w przyszłym roku, natomiast komunikacja powiatowa mogłaby ruszyć od 2028 roku. To żart? Wiedzą, że osoby starsze, rodziny bez samochodów są wykluczone ale tak odległa perspektywa to jakaś kpina... Może zamiast wysokich pensji dla siebie i podwyżkach warto pomyśleć o tych dzięki którym macie te posady... Bo jak przychodzą wybory to cuda na kiju obiecujecie a potem jak zwykle... blokowanie na FB i innych mediach społecznościowych tych co zdają trudne pytania... zachowujecie jak dzieci...
Szacun, dla Policjanta. Pełen podziw za postawę i skuteczne ujecie.
Wińsko czy Brzeg Dolny jakoś potrafiły stworzyć sieć gminnej komunikacji zbiorowej . Wołów jakoś nie potrafi . Tłumaczenia burmistrza są po prostu śmieszne . Powiat ogłasza konsultacje , jakoś przy podnoszeniu płac staroście i sobie nie potrzebowali konsultacji społecznych. Na koniec co do powiedzenia ma p. Bohdan Stawiski - członek zarządu ? Obiecywał darmową ekologiczną komunikację zbiorową o dyżurach aptek nie wspomnę .
Pan Stawiski na zadawane przeze mnie pytania nie odpowiedział wcale... Kiedyś na portalu X jak zadałam pytanie zablokował mnie nie dając żadnej odpowiedzi, niech jeszcze raz podejdzie ktoś poprosi mnie o oddanie głosu przed wyborami powiem co myślę od razu bez patyczkowania się... To co dzieje w tej gminie to do telewizji nadaje... wszędzie tylko wsadzili swoich po znajomości po urzędach itd. sprawa kaplicy dziwnie ucichła... Oni myślą, że ludzie są tacy głupi otóż nie są... no chyba, że Ci co dalej na tych samych ludzi głosują... dopóki tak będzie w tym mieście nie zmieni nic... a dług będzie rosnąć ale na pociechę zawsze mają dni Wołowa i przemarsz...