Sportowe emocje, spotkania wśród przyrody, lokalne przysmaki i pomoc dzieciom — XI Bieg w Naturze Nadleśnictwa Wołów połączył to wszystko w jednej imprezie. W sobotę, 10 października, Szkółka Leśna w Tarchalicach stała się miejscem rywalizacji i wspólnego odpoczynku. Jednym z najważniejszych momentów finału była licytacja drewnianego nietoperza autorstwa Oleny Kovpak. Rzeźbę wylicytowano za 1600 zł, a pieniądze trafią do dzieci z domu dziecka w Krzydlinie Małej.
W Tarchalicach liczyły się wyniki, ale również atmosfera. Zawodnicy mieli okazję sprawdzić swoją formę na leśnych trasach, a kibice i rodziny spędzić sobotę na świeżym powietrzu. Wspólne spotkanie było także okazją do rozmów, poznawania przyrody i spróbowania lokalnych przysmaków.
Za przygotowaniem wydarzenia stali Nadleśnictwo Wołów, Stowarzyszenie Wołów Biega oraz Wydział Sportu, Turystyki i Rekreacji Urzędu Miejskiego w Wołowie. Organizatorzy połączyli zawody z rodzinnym piknikiem, tworząc przestrzeń dla biegaczy i osób, które przyjechały pokibicować lub po prostu odpocząć w lesie.
Na taką imprezę składa się znacznie więcej niż wyznaczenie startu i mety. To również praca przy przygotowaniu tras, obsłudze zawodów, stoisk i całej piknikowej przestrzeni. W Tarchalicach ta organizacyjna praca przełożyła się na serdeczny klimat, który towarzyszył uczestnikom także po zakończeniu sportowych zmagań.
Leśne kilometry i emocje na mecie
Biegacze rywalizowali na dwóch dystansach: ćwierćmaratonu, liczącego około 10,55 km, oraz półmaratonu — około 21,1 km. Trasy prowadziły przez nadodrzańskie lasy łęgowe na terenie leśnictw Dębno i Tarchalice. Leśne drogi pozwalały cieszyć się otoczeniem, a jednocześnie wymagały od zawodników wysiłku i uważności. Każdy pokonywał te kilometry z własnym celem. Dla jednych była to walka o podium, dla innych sprawdzian kondycji albo satysfakcja z ukończenia dystansu. Na mecie spotykały się sportowe ambicje, zmęczenie i radość z wykonanego zadania. Rodzinny charakter wydarzenia podkreślał V Bieg Rodzinny. Była też propozycja dla tych, którzy woleli spokojniejsze tempo — spacer z leśnikiem, pozwalający przyjrzeć się otaczającej przyrodzie i dowiedzieć się więcej o lesie.
Zdrowie fizyczne i psychiczne
Ważną częścią wydarzenia była troska o samopoczucie uczestników. O ten wymiar spotkania dbała Ewa Godlewska — psycholożka i prezeska Stowarzyszenia Wołów Biega. W programie znalazło się jej wystąpienie „Ścieżki mądrości. Jak z każdym krokiem stajemy się mądrzejsi”. Temat dobrze wpisywał się w charakter imprezy. Ruch, kontakt z przyrodą i czas spędzony z innymi tworzyły okazję, by zadbać o ciało, ale też zatrzymać się na chwilę i odpocząć od codziennych obowiązków. W Tarchalicach można było pobiec po wynik, a później usiąść, porozmawiać i pobyć razem. Ta otwartość była ważna również dla osób, które nie wystartowały w zawodach. Udział w wydarzeniu nie wymagał numeru startowego — wystarczyła chęć spędzenia czasu wśród ludzi i przyrody.
Było też coś dla podniebienia
Po sportowym wysiłku i kibicowaniu przychodził czas na jedzenie. Lokalne przysmaki oraz piknikowa oferta dopełniały spotkanie. Wokół stoisk toczyły się rozmowy, a posiłek stawał się kolejnym powodem, żeby zostać w Tarchalicach dłużej. Właśnie takie chwile budują charakter lokalnych imprez: spotkanie znajomych, rozmowa z kimś poznanym przy trasie, wspólny odpoczynek po biegu. Sport był osią wydarzenia, ale wokół niego powstała przestrzeń do integracji.
Nietoperz Oleny Kovpak pomoże dzieciom
Szczególnym punktem finału była licytacja rzeźby nietoperza wykonanej przez Olenę Kovpak. To artystka, której prace można oglądać również w lasach na Gancarzu w Wołowie. Na zlecenie Nadleśnictwa Wołów wykonała tam rzeźbione ławki z leśnymi motywami. Tym razem jej twórczość posłużyła także pomaganiu. Drewniany nietoperz został wylicytowany za 1600 zł. Pieniądze trafią do dzieci z Domu Dziecka „Wiosna” w Krzydlinie Małej, gdzie opiekę sprawują Siostry Szkolne de Notre Dame wraz ze świeckimi współpracownikami. Licytacja nadała zakończeniu imprezy dodatkowe znaczenie. Do sportowej rywalizacji i wspólnego wypoczynku dołączył konkretny gest wsparcia dla dzieci z naszego regionu.
Nagrody, gratulacje i wspólna radość
Po aukcji przyszedł czas na dekorację zwycięzców tegorocznych biegów. Nagrody wręczali burmistrz Wołowa Dariusz Chmura, starosta wołowski Jan Janas, nadleśniczy Nadleśnictwa Wołów Paweł Gołąb oraz Ewa Godlewska — psycholożka i prezeska Stowarzyszenia Wołów Biega. Były gratulacje, brawa i radość z osiągniętych rezultatów. To moment docenienia sportowej pracy, przygotowań i wysiłku włożonego w pokonanie leśnych kilometrów. Gratulujemy wszystkim uczestnikom — zwycięzcom, osobom, które poprawiły swoje wyniki, i tym, dla których największym sukcesem było dotarcie do mety. Podziękowania należą się również organizatorom, wolontariuszom i kibicom, którzy stworzyli serdeczną atmosferę tegorocznego spotkania. Imprezę prowadził jedyny w swojej kategorii Tomasz Pamin- jak zawsze na wesoło.
Szczegółowe wyniki oraz nazwiska zwycięzców poszczególnych kategorii podamy w kolejnym artykule.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze