Skuter to główna nagroda loterii organizowanej co roku na festynie parafialnym. W tym roku trafił w ręce mieszkańca Brzegu Dolnego. Laureat nie krył swojego zaskoczenia. Emocje udzielały się tego wieczoru wszystkim. Cegiełkę ze swoim numerem uczestnicy festynu trzymali kurczowo w ręce, bo może to właśnie ich los okaże się tym szczęśliwym. Najpierw mniejsze nagrody wylosowały dzieci. Był to zestaw na rolki, czy kask na rower. Na samym końcu losowano zwycięzcę skutera. Kiedy z ust księdza proboszcza padła wygrana cyfra, najpierw zapadła cisza, kiedy każdy kurczowo sprawdzał swój numer. Później słychać było tylko radosne okrzyki laureata. Zwycięzca był zszokowany, a nawet ksiądz proboszcz sprawdzał, czy wylosowany numer zgadza się z tym, który miał w ręce szczęściarz. Kto odjechał zwycięskim skuterem, do kogo trafił puchar proboszcza w biegu na 5 km i jak bawili się mieszkańcy? Tego dowiecie się w najnowszym wydaniu papierowym naszego tygodnika: Kim jest zwycięzca skutera? Dlaczego wygrany los był dla niego szczególny?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze