Od 10 czerwca 2026 roku rejestracja samochodu w starostwie powiatowym jest znacznie prostsza. Koniec z nerwowym odkręcaniem starych tablic na parkingu przed urzędem i szukaniem papierowych zaświadczeń ze stacji diagnostycznej. Co dokładnie ułatwiło nam Ministerstwo Infrastruktury i o jakich surowych karach finansowych za spóźnienie nadal musimy pamiętać?
Wizyta w Wydziale Komunikacji wielu z nas kojarzy się z teczką pełną dokumentów i długim oczekiwaniem w kolejce. Wprowadzone 10 czerwca 2026 roku zmiany w Prawie o ruchu drogowym sprawiają, że formalności jest wreszcie znacznie mniej, a część z nich urzędnicy załatwiają za nas w systemie.
Najbardziej odczuwalną zmianą jest brak konieczności przynoszenia do urzędu dotychczasowych tablic rejestracyjnych przy przerejestrowaniu pojazdu (jeśli auto było już wcześniej zarejestrowane w Polsce). Do tej pory, nawet jeśli chcieliśmy zostawić stare numery, musieliśmy fizycznie dostarczyć „blachy” do okienka, by urzędnik wymienił na nich znaki legalizacyjne. Teraz wystarczy jedynie złożyć stosowne oświadczenie, że nasze tablice są czytelne, niezniszczone i zgodne z aktualnym wzorem.
Warto jednak pamiętać o jednym wyjątku: uproszczenie to nie dotyczy starych, czarnych tablic oraz tych z flagą PL zamiast gwiazdek Unii Europejskiej – te wciąż musimy zdać w urzędzie.
Kolejne ułatwienie to ograniczenie „papierologii”. Kupując używane auto, nie musimy już martwić się o to, czy poprzedni właściciel przekazał nam papierowe zaświadczenie o ważnym badaniu technicznym. Urzędnicy zyskali obowiązek samodzielnego weryfikowania tych danych bezpośrednio w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK).
Zmieniły się również zasady dla osób, które kupują samochód z dala od swojego miejsca zamieszkania. Od czerwca możliwa jest czasowa rejestracja pojazdu w urzędzie właściwym dla miejsca zakupu lub odbioru auta. To ogromne ułatwienie dla osób pracujących poza miejscem zameldowania.
Choć nowe przepisy cieszą, urzędnicy przypominają o rygorystycznych zasadach, które obowiązują już od początku 2024 roku. Dotychczasowy obowiązek zwykłego "zgłoszenia nabycia" pojazdu został całkowicie zastąpiony obowiązkiem jego pełnej rejestracji.
Każdy kierowca ma na to dokładnie 30 dni od momentu zakupu pojazdu w Polsce lub sprowadzenia go z zagranicy. Kary za zapominalstwo są dotkliwe i automatyczne: przekroczenie terminu 30 dni oznacza karę w wysokości 500 zł, jeśli zwlekamy z rejestracją powyżej 180 dni, kara rośnie do 1000 zł.
Nadal trzeba też pilnować zgłoszenia sprzedaży (zbycia) auta – tu również mamy 30 dni, a brak formalności kosztuje 250 zł.
Zmiany z lata 2026 to krok w stronę pełnej cyfryzacji – Ministerstwo planuje, że w 2027 roku przerejestrowanie samochodu będzie można załatwić w 100% online, bez jakiejkolwiek wizyty w starostwie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze