60-letni leśniczy Nadleśnictwa Wołów został zatrzymany przez policję, kiedy prowadził samochód. Nie powinien jednak wsiadać za kierownicę, bo nie był trzeźwy.
60-letni leśniczy Nadleśnictwa Wołów został zatrzymany przez policję, kiedy prowadził samochód. Nie powinien jednak wsiadać za kierownicę, bo nie był trzeźwy. Dlaczego Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie zleciła kontrolę jednostki? Jak całą sprawę komentuje leśnik oraz szef wołowskiego nadleśnictwa? O tym przeczytacie w aktualnym wydaniu naszego tygodnika.