Reklama

Ludzka bezmyślność doprowadziła do pożaru w lesie

07/05/2026 08:22

Wczorajsze popołudnie (6 maja 2026 r.) mogło zakończyć się tragicznie dla lasów w okolicy Prawikowa. O godzinie 16:29 zawyły syreny, wzywając strażaków z gminy Wołów i Brzeg Dolny do walki z ogniem między Prawikowem a Lubiążem. Powód? Ludzka bezmyślność doprowadziła do pożaru ściółki. Siły gaśnicze, w tym samolot Dromader, stoczyły walkę, by opanować żywioł, zanim przeniesie się na wierzchołki drzew.

Akcja rozegrała się w godzinach popołudniowych w rejonie leśnictwa Prawików. Strażacy zostali pilnie zadysponowani przez Powiatowe Stanowisko Kierowania w Wołowie. Zgłoszenie brzmiało groźnie: pożar lasu.

Na miejsce natychmiast ruszyły potężne siły. W akcji gaśniczej brały udział jednostki: JRG Wołów, OSP Krzydlina Mała, OSP Krzydlina Wielka, OSP Lubiąż oraz OSP Brzeg Dolny.

Sytuacja była na tyle poważna, że do walki z żywiołem rzucono także samolot gaśniczy Dromader, który wspierał działania strażaków z powietrza. Na miejscu obecni byli również funkcjonariusze Policji oraz przedstawiciele Nadleśnictwa Wołów.

Reklama

Wina człowieka? „Tak niewiele trzeba”

Zgorzelisko, które widać na zdjęciach opublikowanych przez Nadleśnictwo Wołów, jednoznacznie wskazuje na przyczynę. Ogień wybuchł najprawdopodobniej w miejscu porzuconego, źle zabezpieczonego lub nieugaszonego ogniska. Wypalona ściółka, zwęglone pnie drzew i porzucone kłody to smutny widok, który jest efektem totalnej bezmyślności.

Nadleśnictwo Wołów nie kryje oburzenia i smutku. We wpisie w mediach społecznościowych, leśnicy podkreślają, że dramat rozegrał się w czasie, gdy oczy całej Polski skierowane są na dramatyczną sytuację pożarową w Puszczy Solskiej, a z naszego regionu dysponowane są tam siły pomocnicze. - Dziś w godzinach popołudniowych w leśnictwie Prawików wybuchł pożar lasu i to przez ludzką bezmyślność. Tak niewiele trzeba – komentują leśnicy z Nadleśnictwa Wołów - Łęgi Odrzańskie.

Reklama

Szybka akacja

Dzięki błyskawicznemu zgłoszeniu od świadków i wzorowej współpracy wszystkich służb, udało się powstrzymać ogień, zanim wyrządził nieodwracalne szkody w drzewostanie. Strażacy z OSP Krzydlina Mała dziękują za szybkie poinformowanie o zagrożeniu, co uratowało kawał pięknego lasu.

Dla mieszkańców powiatu wołowskiego to kolejna bolesna lekcja: susza w lasach jest ekstremalna, a chwila nieuwagi, porzucony niedopałek czy ognisko w niedozwolonym miejscu mogą doprowadzić do tragedii.

Leśnicy apelują: "Jedna iskra może zniszczyć wszystko"

Sytuacja w lasach jest krytyczna. Nadleśnictwo Wołów - Łęgi Odrzańskie apeluje do wszystkich mieszkańców i turystów odwiedzających nasze tereny. Przy obecnej suszy i ekstremalnym zagrożeniu pożarowym, las staje się "beczką prochu". Leśnicy przypominają o kluczowych zasadach, które mogą uratować nasze wspólne dobro:

Reklama
  • Kategoryczny zakaz używania ognia w lesie.

  • Zakaz biwakowania w miejscach do tego nieprzeznaczonych.

  • Obowiązek reagowania: jeśli widzisz dym lub ogień, natychmiast dzwoń pod numer alarmowy 112.

- Las nie wybacza lekkomyślności. Chrońmy wspólne dobro, bo jedna iskra wystarczy, by zniszczyć wszystko – podsumowują przedstawiciele Nadleśnictwa.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/05/2026 08:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości