To mogło skończyć się katastrofą. W minioną sobotę, 27 czerwca, w Przyborowie kierowca samochodu osobowego z niewyjaśnionych przyczyn wjechał prosto na teren młodej uprawy leśnej. Chwilę później auto zamieniło się w pochodnię.
Suche podłoże i upał sprawiły, że ogień momentalnie porzucił niszczony pojazd i zaczął trawić leśną ściółkę. — Zgłoszenie dostaliśmy o 16:14. Samochód spłonął doszczętnie. Niestety, zanim opanowaliśmy sytuację, ogień zajął około 10 arów — mówi mł. kpt. Jakub Jarmuszczak z wołowskiej straży pożarnej.
O tym, jak niewiele brakowało do tragedii, napisali w poście leśnicy z Nadleśnictwa Wołów. - Niestety, ten weekend nie rozpoczął się spokojnie… doszło do pożaru uprawy leśnej w leśnictwie Krzelów. Najprawdopodobniej jego przyczyną było zapalenie się samochodu, który z niewiadomych powodów wjechał na teren uprawy leśnej. Dzięki błyskawicznej reakcji naszego Punktu Alarmowo-Dyspozycyjnego, strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wołowie, OSP Orzeszków, OSP Krzelów ogień został szybko opanowany. Apelujemy o rozsądek - proszą leśnicy.
Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Obecnie trwa ustalanie, dlaczego samochód nagle stanął w ogniu. Na miejscu zdarzenia oprócz strażaków pracowali również policjanci i Nadleśnictwo Wołów.
Sytuacja w regionie jest ekstremalnie niebezpieczna, a ściółka pali się jak papier. Nadleśnictwo Wołów wydało oficjalny komunikat ostrzegawczy z powodu fali upałów i braku deszczu w naszych lasach obowiązuje III, czyli najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Leśnicy apelują o absolutną ostrożność i przypominają: jeśli zauważysz dym, natychmiast dzwoń pod numer alarmowy 112 lub bezpośrednio do Punktu Alarmowo-Dyspozycyjnego Nadleśnictwa Wołów pod numer 604 836 892. Przy obecnej suszy każda minuta ma znaczenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze