Sport jest pasją, która praktycznie nie ma końca. Po zakończeniu kariery zawodniczej otwiera się bowiem wiele innych drzwi, po przekroczeniu progu których można kontynuować swoją sportową fascynację, nie rezygnując jednocześnie z udziału w rywalizacji. Świadczyć może o tym przykład dolnobrzeskiego weterana tenisa stołowego Ryszarda Banaszkiewicza, którego wprawdzie od dawna nie oglądamy już przy ligowych stołach, ale wciąż możemy usłyszeć o jego udanych występach. Na początku lipca nasz reprezentant wziął udział w rozgrywanych w Bilczy 4.Międzynarodowych Mistrzostwach Polski Sędziów, w których wzięło udział szerokie grono byłych zawodników, którzy w pewnym okresie swojego życia rakiety zamienili na przysłowiowy gwizdek, choć w zasadzie nie do końca rozstali się ze sportową rywalizacją i co jakiś czas podejmują walkę w swoim gronie. W tej stawce dolnobrzeżanin poradził sobie tym razem znakomicie i na lipcowej imprezie okazał się najlepszym zawodnikiem w kategorii 70+, dołączając do swojej bogatej sportowej kolekcji trofeów kolejny cenny tytuł.