Niektóre rodzaje działalności muszą posiadać kasę fiskalną już w momencie pierwszej sprzedaży. Paragony to nic innego, jak dowody, że legalnie dokonaliśmy jakiegoś zakupu – czy to usługi, czy towaru. Sprzedawca, wydający nam paragon, to legalnie prowadzący działalność gospodarczą przedsiębiorca. Takich powinniśmy wspierać. To oni są składowymi systemu gospodarczego w Polsce. Od nich pochodzą środki finansowe, które tworzą budżet – państwa i samorządu. My, jako obywatele, powinniśmy dbać o to, aby legalna działalność handlowa, usługowa czy produkcyjna była jak najszersza, a szara strefa – jak najwęższa, a najkorzystniej, gdyby jej nie było wcale. Dlaczego? Ano dlatego, że tylko legalnie prowadzący działalność gospodarczą płacą podatki. A przecież to podatki zapewnią nam przedszkola dla dzieci, opiekę zdrowotną, bezpieczeństwo, szkoły, programy socjalne, wojsko… Pieniądze w budżecie nie biorą się bowiem znikąd.
Przede wszystkim stanowi podstawę do roszczeń z gwarancji, rękojmi i ewentualnie zwrotu towaru. Są to prawa konsumenckie. Nie mając paragonu za zakup usługi dochodzenie tych praw jest wielce utrudnione. Wątpliwe, aby nieuczciwy sprzedawca chciał przyjąć reklamację czegoś, na co nie mamy paragonu. Warto zatem żądać jego wydania. Bo sprzedawca ma obowiązek go wydać, jeśli posiada kasę fiskalną. Sprzedaż z pominięciem kasy rejestrującej albo niewydanie dokumentu z kasy podlega karze grzywny. Paragon jest potwierdzeniem, że podatki, które są elementem
cenotwórczym, trafią do budżetu państwa, a nie do kieszeni nieuczciwego sprzedawcy. Przykładowo – jeżeli wymieniamy opony i wymiana opon kosztuje 100 złotych, to w tej cenie jest około 19 złotych podatku VAT. Jeśli sprzedawca nie wyda paragonu, to te 19 złotych trafi do jego kieszeni, zamiast do budżetu. Można próbować oszacować jaka to strata dla budżetu, gdy nieuczciwy właściciel zakładu wulkanizatorskiego nie odprowadzi podatku do urzędu skarbowego w sezonie wymiany opon, a wymienia dziennie np. 20 zestawów kół. A przecież nie obniża ceny o podatek, którego nie płaci do skarbówki! Czy jest uczciwy wobec nas? O urzędzie skarbowym nie wspominając? Jeżeli już musimy płacić podatki – a musimy – to niech one trafią tam, gdzie powinny. Paragon fiskalny potwierdza,
że kupujący nie uczestniczy w szarej strefie. Pewnie, można powiedzieć, że szarą strefą powinien martwić się urząd skarbowy i policja. Nieprawda proszę Państwa. Im większa szara strefa, tym gorzej dla nas. Bo to szara strefa, obok przestępstw podatkowych, stanowi największe niebezpieczeństwo dla obrotu gospodarczego. Także dla konkurencji na rynku. A przecież nieuczciwa konkurencja zabija wolny rynek. Jest sezon urlopowy, zwróćcie Państwo uwagę, czy wszyscy restauratorzy, prowadzący noclegi, sprzedawcy lodów czy piwa zawsze wydają paragon? Wiem, jest pandemia,
ale czy to usprawiedliwia bycie nieuczciwym wobec nas klientów i konkurencji? Posiadanie i używanie kasy fiskalnej dowodzi tego, że sprzedawca jest podatkowo uczciwy. Tacy przedsiębiorcy to duma dla tego środowiska zawodowego.
Nierejestrowanie sprzedaży w kasie fiskalnej przez przedsiębiorcę jest zagrożone mandatem, którego wartość może wahać się od 280 do nawet 14.000 zł.
Czy warto ryzykować? Administracja skarbowa często weryfikuje użytkowanie kas przez przedsiębiorców. Mandat karny to nic przyjemnego. Z kolei my, jako konsumenci, zadbajmy o swoje prawa. Zawsze bierzmy paragon fiskalny. Bo warto.
Radosław Piluś, Naczelnik Urzędu Skarbowego w Wołowie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze