Reklama

Przeżył 17 ciosów nożem

19/09/2019 13:48
Błagał, aby przestali go bić W Sądzie Karnym w Wołowie trwa proces trzech mężczyzn, którzy brali udział w bójce w Brzegu Dolnym przy ul. Słowackiego. Jeden z nich zadał 17 ciosów nożem Bartłomiejowi D., kiedy ten zwrócił mu uwagę, aby nie sikał przed klatką schodową. W Sądzie Karnym w Wołowie odbyła się kolejna rozprawa, przeciwko trzem oskarżonym o udział w bójce z użyciem noża 20 października w Brzegu Dolnym. Biegli sądowi orzekli, że sprawcy bójki są zdrowi i byli poczytalni w chwili popełniania przestępstwa. Sąd odczytał opinie biegłych sądowych, którzy orzekli, że sprawcy bójki mogą brać udział w procesie. Oskarżony tłumaczył, że miał tego dnia nóż przy sobie przypadkowo, ponieważ pomylił kurtki i ubrał tę, w której ma zasobnik "na ryby" i stąd miał przy sobie to narzędzie. Tłumaczył też, że spokojnie stał z dwoma kolegami i załatwiał potrzebę fizjologiczną, kiedy został zaatakowany przez mężczyznę przy klatce schodowej słowami: " nie masz kur..., gdzie szczać". Oskarżony wyjaśniał, że wystraszył się tej agresji i zaczął się bronić i zadał 17 ciosów nożem osobie, która na niego krzyczała. Oskarżony nie chciał składać zeznań, i przeprosił poszkodowanego. Pobitemu wypłacił już 10 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za ubytek na zdrowiu. Kolejny oskarżony przyznał, że kiedy już była bójka to on też podszedł i kopał leżącego i uderzył go pięścią w twarz. Na sali rozpraw A., też przeprosił poszkodowanego. Drugi oskarżony zeznał, że widział w pobliżu miejsca bójki dwie osoby o nazwisku W. i K., które zna z widzenia. Główny agresor miał też w ferworze walki rzucić w nich butelką. Roman A. poddał się dobrowolnie karze. Dostał 9 miesięcy pozbawienia wolności na okres 2 lat próby. Jakub P., nie stawił się na tej rozprawie, ale wcześniej zeznał, że jak zauważył bójkę to podszedł i kopnął Bartłomieja D, kiedy już leżeli na żywopłocie. Przyznał, że nie wiedział, iż w tej bójce Sz. używał noża, ponieważ on całego zajścia dokładnie nie widział. Nie widział też Marcina P., który miał wyjść z klatki podczas bójki przy Słowackiego 12. Klepnąłem go w ramię, a on mnie uderzył w twarz. Potem nożem Bartłomiej D., zeznał, że wracał, około godz. 1 w nocy do domu i zobaczył sikającego mężczyznę. Znał go z widzenia z osiedla, i z pseudonimu "Kuba". Podszedł i klepnął go w ramię i zwrócił mu uwagę. Było to pod klatką schodową przy ul. Słowackiego 12. Mężczyzna odwrócił się zaskoczony i zobaczył klucze w ręku D., i miał powiedzieć: "ty do mnie z kluczami to ja do ciebie z nożem". Pobity zeznał, że dostał 3 ciosy nożem w lewe ramię i 4 ciosy w prawa rękę, 3 ciosy w tył głowy, 2 ciosy w plecy i 3 ciosy w okolice szyi i zaczął tracić pamięć. Osunął się na ziemie i wzywał pomocy. Prosił Jakuba Sz., żeby przestał go bić nożem, bo go zabije. Kiedy leżał na ziemi to podeszli inni mężczyźni kopiąc go i mówiąc, żeby przestał "cwaniakować". Sędzia Miłosz Chwalibóg odroczył rozprawę na koniec października. Zobacz też: http://kuriergmin.pl/powiat/17-ciosow-nozem-w-szyje-i-klatke-piersiowa/
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości