W czwartek rano (10 kwietnia) na autostradzie A4 w kierunku Wrocławia doszło do tragicznego w skutkach wypadku, w którym zginęła jedna osoba. Droga jest całkowicie zablokowana, a korek w porannym szczycie sięgał nawet ponad 20 kilometrów.
Do zdarzenia doszło tuż po godzinie 4:00 na 146. kilometrze autostrady A4, pomiędzy węzłami Kąty Wrocławskie i Pietrzykowice. Według wstępnych ustaleń, laweta marki Renault została uderzona przez busa marki Mercedes. Jak poinformował komisarz Przemysław Ratajczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, kierowca lawety znajdował się poza pojazdem w momencie uderzenia i został śmiertelnie potrącony.
Na miejscu pracują służby ratunkowe, w tym kilka zastępów straży pożarnej, policja oraz biegły z zakresu wypadków drogowych. Kierowca busa był trzeźwy.
Autostrada A4 w kierunku Wrocławia nadal pozostaje zablokowana. Na czas działań służb i dochodzenia przyczyny wypadku, wyznaczono objazd przez Kąty Wrocławskie. Utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilka godzin.
Kierowcy stoją w gigantycznym korku, który już przed godziną 6:00 rano miał długość ponad 20 km. Osoby planujące podróż w kierunku Wrocławia powinny szukać alternatywnych tras i śledzić komunikaty służb drogowych.
Odcinek autostrady A4 w okolicach Wrocławia regularnie pojawia się w raportach służb drogowych z powodu dużego natężenia ruchu, szczególnie w godzinach porannych. Dzisiejszy tragiczny wypadek to kolejny przykład, jak niebezpieczne mogą być te kilometry – zarówno dla kierowców, jak i służb pracujących przy drodze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze