Joanna Różycka, żona lekarza weterynarii przeciwko któremu toczy się obecnie postępowanie w sądzie zeznała: - To trochę niezręczne, że musimy udowadniać że białe jest białe a czarne jest czarne. To było i będzie dla nas chlubą i dumą, że pomagamy zwierzętom, bo dostały od nas nowe życie. Proces toczy się w sprawie Artura Różyckiego, który został obwiniony o nielegalne adopcje zwierząt, nielegalne przewożenie ich, jak również prowadzenie nielegalnego schroniska dla zwierząt. Podczas wtorkowej rozprawy zeznawało kilkoro świadków, w tym powiatowy inspektor weterynarii w Wołowie. Został zapytany, czy pomiędzy nim a Arturem Różyckim istnieje osobisty konflikt. W kolejnym Kurierze Gmin dowiecie się, co zeznawali poszczególni świadkowie w trakcie rozprawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze