Reklama

Burzliwa debata nad raportem. Burmistrz bez wotum zaufania, ale z absolutorium

29/06/2026 18:29

To była jedna z najdłuższych i najbardziej emocjonujących sesji Rady Miejskiej w Brzegu Dolnym w tym roku. Choć radni nie udzielili burmistrzowi Ireneuszowi Furze wotum zaufania, kilka chwil później przyjęli sprawozdanie z wykonania budżetu i udzielili mu absolutorium za 2025 rok. Do czego zmierzają radni?

 

Debata nad raportem o stanie gminy przerodziła się w szeroką dyskusję o stylu zarządzania samorządem, relacjach z radnymi i mieszkańcami oraz sposobie prowadzenia dialogu.

Burmistrz Ireneusz Fura rozpoczął od przedstawienia raportu o stanie gminy. Przypomniał najważniejsze inwestycje i działania zrealizowane w 2025 roku, wskazując na rozwój infrastruktury oraz przedsięwzięcia prowadzone przez samorząd.

 

Po prezentacji rozpoczęła się debata.

 

Jednym z pierwszych zarzutów było to, że radni – jak mówili – nie są zapraszani na otwarcia inwestycji i często nie wiedzą, co dzieje się w gminie.

Reklama

– Hejtowani są wszyscy, łącznie ze mną, na profilach internetowych. Moja żona przez dziewięć lat, choć była radną, ani razu nie została zaproszona na takie wydarzenie. Tak kiedyś było. Dziś radni są informowani, ale dają się manipulować dyskusjami prowadzonymi w internecie – odpowiadał burmistrz.

Najmocniejszy głos krytyki padł ze strony klubu „Tu Chodzi o Brzeg Dolny" - radnych opozycji. W imieniu radnych stanowisko odczytała przewodnicząca klubu radna Anna Michalska, przewodnicząca Rady .

Radni opozycji zarzucili burmistrzowi, że jego sposób zarządzania wywołuje konflikty, emocje i opór społeczny, a rozmowy z mieszkańcami czy przedsiębiorcami odbywają się dopiero wtedy, gdy pojawiają się protesty.

Reklama

Wśród przykładów wymieniono m.in. sprawę ośrodka na Wałach, parkingu przy ul. Wilczej, dostępności boisk dla klubów sportowych, sytuację przedsiębiorców – wskazując przykład firmy Hanza – planowane zmiany w przedszkolach czy kwestie porządku przy altanach śmietnikowych.

Jak podkreślała radna Anna Michalska, choć część problemów została ostatecznie rozwiązana, sposób ich rozwiązywania budzi zastrzeżenia.

– Konsultacje są jedynie formalne. Na rozmowy z burmistrzem czeka się bardzo długo. Brakuje partnerskich relacji i dialogu. Następuje różnicowanie radnych na lepszych i gorszych. Samymi inwestycjami nie buduje się wspólnoty. Wotum zaufania nie jest oceną promocji burmistrza, ale jakości przywództwa. Na zaufanie pracuje się każdego dnia. Nie widzimy podstaw do udzielenia wotum zaufania – argumentowała przewodnicząca klubu.

Reklama

 

Burmistrz Ireneusz Fura zdecydowanie odrzucił stawiane zarzuty.

– To całe wyliczenie – od Hanzy po drobne sprawy – brzmi jak exposé skierowane do poprzednich burmistrzów. To pani obiecywała mieszkańcom ul. Wilczej spotkania z burmistrzem. Każdy może powiedzieć, żeby coś wybudować, ale trzeba jeszcze znaleźć rozwiązanie. Już 21 lipca mamy spotkanie z mieszkańcami, ale to wymagało czasu, aby przygotować projekty – odpowiadał.

Odnosząc się do gospodarki odpadami, przypomniał, że problemy mają swoje źródło w poprzedniej kadencji.

Reklama

– W tamtej kadencji nic nie zrobiliście. Nie podpisaliście umów. Dziś to my musimy rozwiązywać te problemy – mówił.

W sprawie firmy Hanza podkreślił, że samorząd musi działać zgodnie z prawem.

– Mam zamknąć ciąg komunikacyjny mieszkańcom? Mam tak zrobić? To nie jest takie proste. Chodzi o bezpieczeństwo i obowiązujące przepisy. Spotkałem się z przedstawicielami firmy Hanza. Trwa wycena – wyjaśniał.

Burmistrz przypomniał również, że radna Anna Michalska wcześniej sama wnioskowała w poprzedniej kadencji rozwiązania dotyczące ul. Wilczej i podejmowała w tej sprawie uchwały, które były przeciwko mieszkańcom. A teraz on musi te problemy rozwiązywać. Mowa o parkingu przy ul. Wilczej.

Reklama

 

Nie zabrakło wielu odniesień do decyzji podejmowanych wiele lat temu.

– Sprzedaliście budynek przy rynku, przy ulicy Kochanowskiego. Dziś tam drzewa rosną na dachu, a my nic nie możemy z tym budynkiem zrobić, bo własność prywatna. Dlaczego wtedy nie protestowaliście? W 2012 roku podjęto decyzje dotyczące parku przemysłowego w Bukowicach. To wy, jako ówcześni radni, podejmowaliście takie uchwały (chodzi i firmy utylizujące baterie). A dziś oczekujecie, że ja wszystko odwrócę w 24 miesiące – mówił.

Reklama

 

Anna Michalska podkreśliła jednak, że radni nie oceniają decyzji sprzed lat.

– Nie oceniamy tamtych decyzji. Ocenie podlega praca obecnego burmistrza – odpowiedziała.

Stanowisko to poparł również radny Rafał Jastrzębski.

 

Po zakończeniu debaty rada przystąpiła do głosowania nad wotum zaufania.

Za jego udzieleniem głosowało 6 radnych, przeciw było 7, a dwóch radnych było nieobecnych. Oznacza to, że Rada Miejska nie udzieliła burmistrzowi Ireneuszowi Furze wotum zaufania.

Kilkadziesiąt minut później radni rozpatrzyli sprawozdanie z wykonania budżetu za 2025 rok. Zarówno Regionalna Izba Obrachunkowa, jak i komisje rady wydały w tej sprawie pozytywne opinie.

Reklama

Sprawozdanie z wykonania budżetu zostało przyjęte 13 głosami „za".

Następnie odbyło się głosowanie nad absolutorium dla burmistrza. Za jego udzieleniem opowiedziało się 9 radnych, natomiast 6 wstrzymało się od głosu.

Ostatecznie burmistrz Ireneusz Fura otrzymał absolutorium za wykonanie budżetu gminy za 2025 rok, mimo że wcześniej nie uzyskał wotum zaufania od rady.

 

Nieudzielenie burmistrzowi wotum zaufania nie oznacza automatycznie odwołania go ze stanowiska. Ma jednak znaczenie prawne. Zgodnie z przepisami, jeśli rada gminy dwa lata z rzędu nie udzieli burmistrzowi wotum zaufania, może podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie jego odwołania przed upływem kadencji. Aby jednak burmistrz został odwołany, to już decyzja mieszkańców.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/06/2026 19:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości