Reklama

Burzliwe spotkanie w sprawie ulicy Wilczej. Mieszkańcy: „Nie chcemy kolejnych bloków ani betonu”. Burmistrz - zostawiamy

20/07/2026 17:18

Ponad dwie godziny trwało spotkanie burmistrza Brzegu Dolnego Ireneusza Fury z mieszkańcami ul. Wilczej dotyczące przyszłości gminnej działki i planowanej budowy parkingu na około 25 miejsc. Mieszkańcy nie zgodzili się z przedstawioną koncepcją i przekonywali, że teren powinien pozostać zieloną, ogólnodostępną przestrzenią.

– Nie chcemy kolejnych miejsc parkingowych, betonu i nowych bloków – mówili zgodnie uczestnicy spotkania. Ich zdaniem osiedle potrzebuje przede wszystkim terenów zielonych i miejsc do wypoczynku, a nie dalszej zabudowy. Podnosili, ze na 25 miejscach parkingowych mieszkańcy nie zmieszczą swoich aut. W dyskusji wyszło, że parkingów brakuje na całym osiedlu Warzyń, a dogęszczająca zabudowa nie sprzyja zmotoryzowanym mieszkańcom.

 

Burmistrz Ireneusz Fura podkreślił, że na tym etapie miasto nie podjęło ostatecznej decyzji.

Reklama

– Nie sprzedajemy placu, nie budujemy parkingu, ale też nie deklarujemy budowy nowego parkingu – powiedział do zebranych włodarz. Jak wyliczył koszty nowej inwestycji to około 3 mln zł. A gmina obecnie ma inne zadania. Plac, na którym mieszkańcy parkują od lat był wpisany w planie zagospodarowania  przestrzennego jako działka pod zabudowę wielorodzinną. Dopiero informacja w wykazie działek do sprzedaży, w której znalazł się teren, zaczęła mieszkańców i radnych niepokoić.  Zaczęli zbierać podpisy pod petycją o pozostawienie ich placu i nie sprzedawanie go. 

Burmistrz Ireneusz Fura podczas spotkania w sali DOK, jak wyjaśnił, możliwym rozwiązaniem jest zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zmiana planu mogłaby zablokować możliwość sprzedaży działki pod zabudowę mieszkaniową i pozostawić teren do wykorzystania na cele publiczne.

Reklama

Podczas spotkania mieszkańcy dowiedzieli się, jakie są możliwości prawne i jakie działania mogą zostać podjęte w przyszłości. Dyskusja była momentami bardzo emocjonalna, jednak zakończyła się w spokojnej atmosferze.

Po ponad dwóch godzinach rozmów uczestnicy nagrodzili burmistrza brawami, choć wcześniej go ostro krytykowali, za próbę zmian na ich placu. Ten ostatecznie, obiecał zostawienie terenu w spokoju. Choć ostateczne decyzje dotyczące przyszłości  jeszcze nie zapadły, padła deklaracja że nic nie będzie zmieniane. Do tego konsensusu mieszkańcy z burmistrzem doszli po  wielu  emocjonujących dyskusjach. Więcej już wkrótce.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/07/2026 23:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości