Brak wolnych łóżek to część kłopotów wołowskiego szpitala. Druga to brak personelu. Jak mówi Radiu Wrocław prezes Piotr Burdach na zwolnieniach lekarskich jest prawie połowa kadry medycznej. - Sytuacja jest dramatyczna - mówi. - Absencja chorobowa wśród pielęgniarek oscyluje na poziomie 48 procent. I tak naprawdę szpital funkcjonuje w oparciu o dwóch lekarzy, którzy zajmują się kilkudziesięcioma pacjentami.
Sytuację skomplikowało duże ognisko koronawirusa w przyszpitalnym Zakładzie Opiekuńczo - Leczniczym. - Zakażonych jest kilkudziesięciu pensjonariuszy - dodaje prezes szpitala. - Ci w najcięższym stanie zostali przekazani na nasze łóżka covidowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze