Mieszkańcy Wołowa po raz kolejny udowadniają, że mają wielkie serca. W ramach zbiórki na rzecz osób, które ucierpiały w pożarze przy ulicy Leśnej, udało się zebrać już ponad 7 tysięcy złotych. To dobrywynik, jednak straty materialne są na tyle duże, że pomoc wciąż jest niezbędna. Każda złotówka przybliża poszkodowanych do powrotu do normalności.
Pożar, który wybuchł w budynku wielorodzinnym, nie tylko zniszczył wyposażenie, ale naruszył strukturę mieszkania, co wiąże się z kosztownymi remontami.
Do zdarzenia doszło w środę, 3 kwietnia. Tuż po godzinie 6:00 rano mieszkańców budynku przy ulicy Leśnej wyrwało ze snu gęste zadymienie. Strażacy otrzymali zgłoszenie dokładnie o 6:29. – Okazało się, że do pożaru doszło w jednym z mieszkań, gdzie znajdował się piec na paliwo stałe – relacjonował wówczas Jakub Jarmuszczak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wołowie.
Sytuacja była niezwykle groźna. W momencie wybuchu pożaru w lokalu znajdowało się pięć osób. Dzięki ich przytomności umysłu wszyscy zdołali opuścić zadymione pomieszczenia jeszcze przed przyjazdem służb. Szczęśliwie nikt nie odniósł obrażeń, jednak ogień i dym nie oszczędziły mienia.
Akcja gaśnicza była skomplikowana i trwała blisko półtorej godziny. Strażacy musieli nie tylko walczyć z ogniem, ale także użyć sprzętu burzącego, aby dotrzeć do ukrytych zarzewi ognia.
W wyniku zdarzenia poważnie uszkodzone zostały:
Konstrukcja budynku: nadpaleniu uległy drewniane belki konstrukcyjne.
Stolarka: spłonęły drzwi wejściowe do pomieszczeń.
Podłogi i sufity: ratownicy musieli rozebrać fragmenty stropów i podłóg między mieszkaniami, by wykluczyć ponowny zapłon.
Zachęcamy do dalszego wspierania pogorzelców. Każdy gest – zarówno finansowy, jak i rzeczowy – ma teraz ogromne znaczenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze