Jeszcze jakiś czas temu był moment, kiedy wydawało się, że droga Dominika może się zatrzymać. Jak wspominał podczas spotkania starosta Jan Janas, chłopak, mimo talentów i wrażliwości, był smutny i wycofany. Zapamiętał go z recytacji wiersza w szkole, gdzie uczą się niepełnosprawne dzieci.
– Tak bardzo ładnie mówił ten swój wiersz, ale był taki smutny. Zapytałem wtedy, dlaczego taki jest. Usłyszałem, że może już nie wróci do szkoły, bo nie spełnia określonych warunków. Skończył 18 lat. Wtedy zaczęliśmy szukać dla niego miejsca, żeby nie został sam i mógł dalej się rozwijać – mówił podczas spotkania starosta Jan Janas.
Pomoc przyszła dzięki współpracy szkoły, Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i organizacji pozarządowych.
Jak wyjaśniała Monika Bicz, kierownik PCPR, od tego roku realizowane są projekty aktywizacji zawodowej osób z niepełnosprawnościami dla mieszkańców powiatu wołowskiego we współpracy m.in. z Karkonoskim Sejmikiem Osób Niepełnosprawnych i Fundacją Szklane Domy.
– Pan starosta opowiadał mi o Dominiku. Szukałam różnych sposobów, żeby mógł się rozwijać. Umówiłam się z panią dyrektor Ewą Budzińską i wspólnie odwiedziłyśmy Dominika. Zaproponowałam mu udział w projekcie – mówiła.
W ramach programu 18-latek otrzyma indywidualną ścieżkę rozwoju, wsparcie doradcy zawodowego, psychologa i pośrednika pracy. Zaplanowano również szkolenia dopasowane do jego zainteresowań i możliwości.
Od 1 czerwca Dominik rozpocznie trzymiesięczny staż zawodowy w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. Część obowiązków będzie wykonywał zdalnie, ale jak sam podkreśla bardziej zależy mu na pracy wśród ludzi.
Podczas rozmowy padł też pomysł, by rozwijać jego cyfrowe talenty.
– Rozmawialiśmy o promocji, o obsłudze Canvy, tworzeniu plakatów i ulotek. Dominik świetnie obsługuje komputer – mówiła Monika Bicz.
Sam bohater spotkania opowiadał o swojej pasji bez wahania.
– Umiem bardzo dobrze robić muzykę. Zrobiłem chyba trzydzieści kilka produkcji w ciągu czterech miesięcy – mówił.
Na pytanie o marzenia odpowiedział krótko, ale bardzo dojrzale:
– Chcę po prostu swoje życie wziąć. Popracować trochę. Mieć swoje pieniążki.
I chyba właśnie w tym zdaniu było najwięcej – nie o pomocy, ale o samodzielności.
To nie jest tylko historia o stażu. To historia o tym, że czasem wystarczy, żeby ktoś zauważył człowieka, zadał jedno pytanie i powiedział: „spróbujemy znaleźć drogę dalej”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za wspaniała laurka dla pana starosty .
Co za wspaniała laurka dla pana starosty .