Czy samorząd powinien pytać mieszkańców o każdy pomysł? A jeśli odpowiedź jest jednoznaczna w sondzie na Facebooku– czy powinien się do niej stosować? Takie pytania pojawiły się po internetowej sondzie opublikowanej na profilu gminy Wołów.
Temat straży miejskiej opisywaliśmy przy okazji powołania jej w Wińsku. Mieszkańcy ostro krytykowali pomysł oceniając działanie władz Wińska. Wołów postanowił sprawdzić czujność swoich mieszkańców i ...zapytał wprost czy też chcą u siebie straż. Urzędnicy zapytali mieszkańców, czy ich zdaniem w Wołowie potrzebna jest Straż Miejska. Głosowanie odbywało się za pomocą reakcji na Facebooku. Wzięło w nim udział 291 osób. Przeciwko utworzeniu straży opowiedziało się 197 uczestników (67,7 proc.), za było 83 mieszkańców (28,5 proc.), a cztery osoby nie miały zdania.
Sama sonda wywołała jednak dużo większe emocje niż jej wynik. W komentarzach pojawiła się fala krytyki wraz z hejtem wobec włodarzy. Dotyczyła i pomysłu powołania Straży Miejskiej, jak i zarządzania gminą. Wielu mieszkańców przekonywało, że gmina ma dziś ważniejsze potrzeby, a część wpisów miała bardzo ostry charakter.
Kilka dni później urząd opublikował kolejny wpis. Podkreślono w nim, że celem sondy było wyłącznie poznanie opinii mieszkańców, a nie zapowiedź tworzenia Straży Miejskiej. Urzędnicy napisali również, że nie było wcześniej przygotowanych planów powołania straży, a wynik ankiety traktują jako jasny sygnał od mieszkańców. Dodali, że skoro większość nie widzi potrzeby tworzenia tej formacji, uznają temat za zakończony.
Jednocześnie zapowiedziano, że urząd będzie odnosił się do innych problemów zgłaszanych przez mieszkańców, ponieważ – jak wskazywano w komentarzach – są dziś dla nich ważniejsze sprawy.
Internetowa sonda pozwala szybko poznać nastroje, ale jednocześnie może wywołać lawinę komentarzy i zmusić urząd do publicznego tłumaczenia swoich intencji.
Czy był to dobry pomysł? Z jednej strony urząd pokazał, że chce słuchać mieszkańców i deklaruje, że respektuje ich głos. Z drugiej – pytanie o tak kontrowersyjny temat uruchomiło emocje, które zdominowały dyskusję. To także przypomnienie, że wyniki facebookowych sond nie są reprezentatywnym badaniem opinii wszystkich mieszkańców, lecz pokazują głos osób aktywnych w mediach społecznościowych.
W tym przypadku urząd nie tylko zapytał mieszkańców o zdanie, ale również publicznie odniósł się do wyniku i poinformował, że nie będzie wracał do pomysłu utworzenia Straży Miejskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze