W klubie czekał tort, szampan i piosenka „We Are the Champions”. Były gratulacje, uściski i podziękowania dla trenera. W Wołowskim Klubie Bokserskim Champion świętowano wielki sukces. Mateusz Rybka wrócił z mistrzostw świata w kickboxingu z brązowym medalem. To pierwszy taki medal w historii Championa.
Włoskie mistrzostwa były dla wołowskiego klubu ważnym wydarzeniem nie tylko ze względu na wynik Mateusza. Polskę reprezentowała tam również zawodniczka Championa, Olga Mosiek.
– Świętujemy pierwszy medal w historii naszego klubu, medal Mistrzostw Świata. Kolor brązowy, ale tak naprawdę dla nas, powiedzmy, że jak złoto – mówił podczas powitania trener Leszek Kołtun.
Skala zawodów robi wrażenie. We Włoszech rywalizowało około 5 tysięcy zawodników z 80 krajów. W tak licznym gronie Mateusz Rybka wywalczył miejsce na podium.
Dla Championa ten wynik ma dodatkowe znaczenie. Zawodnicy reprezentowali bowiem nie tylko Polskę, ale także Wołów i swój klub.
– Reprezentowali nie tylko Polskę, ale też nasz klub, nasze barwy. Jak byliśmy u pana burmistrza, mówiliśmy, że barwy Wołowa i naszego kraju dumnie nosili Olga i Mateusz – podkreślał trener.
Droga do medalu nie była łatwa. Mateusz stoczył na mistrzostwach kilka walk, a ostatecznie stanął na podium z brązowym medalem.
– Bardzo się cieszę, zdobyłem dzięki temu bardzo dużo doświadczenia i następny rok jest mój – mówił po powrocie Mateusz Rybka. – Chciałbym podziękować trenerowi i wszystkim, którzy mnie wspierali.
Na mistrzostwach wystąpiła również Olga Mosiek. Jej turniej zakończył się po przegranej walce.
– Olga trafiła na faworytkę. Po pięknej walce niestety przegranej, ale cieszymy się, bo jednak na kolejne starty przyjechaliśmy z głodem, z głodem tego złotego medalu. Więc dla mnie to jest najważniejsze – mówił trener.
Sama zawodniczka nie ukrywa, że czuje niedosyt.
– Ja mam ogromny niedosyt, bo jednak zawalczyłam jedną walkę, którą niestety przegrałam, ale czuję się bardziej zmotywowana – mówiła Olga Mosiek.
I właśnie ten głód kolejnych sukcesów był jednym z tematów powitania zawodników. Brązowy medal Mateusza to dla Championa historyczny wynik, ale w klubie już myślą o kolejnych startach.
Za sukcesem zawodników stoją nie tylko walki podczas mistrzostw. To także codzienne treningi, przygotowania, przegrane i wygrane walki oraz praca wykonywana wtedy, gdy nikt poza zawodnikami i trenerem jej nie widzi.
Podczas powitania nie zabrakło ciepłych słów od trenera Leszka Kołtuna.
– Jestem z Was bardzo, bardzo dumny – powiedział trener.
Zawodnicy również podziękowali mu za przygotowanie i wsparcie.
To nie pierwszy medal na międzynarodowej imprezie w historii Championa. Wcześniej Hubert Pała zdobył srebrny medal mistrzostw Europy. Teraz klub ma już także pierwszy w swojej historii medal mistrzostw świata.
Brąz z mistrzostw świata jest w Wołowie. I wygląda na to, że apetyt Championa dopiero się rozkręca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze