O nietypową interwencję zostali poproszeni wołowscy strażacy w dniu 6 stycznia.
- Zadzwonił do nas mieszkaniec Wołowa z prośbą o pomoc w transporcie jego taty - mówi Paweł Gibek. - Mężczyzna znajdował się na klatce schodowej budynku, a chodziło o pomoc w dotarciu chorego i otyłego mężczyzny piętro wyżej.
Na miejsce został wysłany jeden zastęp strażaków, którzy faktycznie pomogli ulokować mężczyznę w jego pokoju. To właśnie wtedy poczuł się on bardzo źle. Szybko okazało się, że nie ma on funkcji życiowych. - Przystąpiliśmy do resuscytacji, a na miejsce wezwaliśmy także zespół ratownictwa medycznego - mówi strażak z wołowskiej komendy. - Życie mężczyzny, na szczęście, udało się uratować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze