Do pożaru doszło w Brzegu Dolnym, przy ul. Jesionowej. Strażacy gasili budynek około trzech godzin. W środku nikogo nie było.
Zgłoszenie funkcjonariusze otrzymali 9 listopada około godz. 18. Zadzwonił jeden z mieszkańców, który zauważył ogień. - Na miejscu okazało się, że pali się murowana altana na ogródkach działkowych - wyjaśnia Paweł Gibek, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Wołowie. Altana miała wymiar 5 m x 3 m. Pożar objął też drewniany dach. - Na szczęście budynek znajdował się w sporej odległości od innych altan, więc nie było zagrożenia przeniesienia ognia - mówi Paweł Gibek.
W środku nikogo nie było. - Mogło to być podpalenie, nawet nieumyślne. W altanie nie było żadnej instalacji elektrycznej, więc ktoś musiał zaprószyć ogień - wyjaśnia P. Gibek. Po kilku godzinach udało się ugasić pożar. W akcji brały udział dwie jednostki PSP z Wołowa i OSP z Brzegu Dolnego.