Reklama

Pracowity tydzień strażaków. Pożary, silny wiatr i zawalona ściana domu

15/03/2019 18:37
Poprzedni tydzień okazał się być bardzo niebezpieczny dla mieszkańców naszego powiatu. W sześciu miejscowościach strażacy gasili ognień, osiem razy wyjeżdżali do powalonych drzew, a w Baszynie zostali wezwani do zawalonej ściany domu jednorodzinnego. 7 marca w Baszynie, po godz. 21.00 zawaliła się część ściany szczytowej budynku mieszkalnego. - Gdy przyjechaliśmy na miejsce, na zewnątrz domu stały dwie zamieszkujące go kobiety - komentuje st. kpt. Paweł Gibek dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Wołowie. Mieszkanki domu nie doznały żadnych obrażeń w wyniku tego zdarzenia. Sama ściana rozpadła się na kawałki i rozsypała na jezdnię i chodnik. Na miejsce wezwano m.in. GOPS Wińsko i inspektora budowlanego, który uznał, że budynek nie nadaje się już do zamieszkania. Jedna z kobiet została tego samego dnia przetransportowana do mieszkania zastępczego. Powalone drzewa Od 9 marca przez Polskę przechodzą silne wiatry, które powalają drzewa czy obrywają dachy. W powiecie wołowskim zaczęło się od powalonego drzewa na drodze powiatowej niedaleko Garwołu. Następnego dnia wezwanie dotyczyło drzewa na ul. Zwycięstwa w Brzegu Dolnym, a o godz. 15.00 tego samego dnia, strażacy pojechali też na drogę powiatową koło Łososiowic. 11 marca powalone drzewa strażacy usuwali w Brzegu Dolnym na ul. Korczaka, w Radeczu, w Wołowie na ul. Wiśniowej i na trasie Piotroniowice - Łososiowice. - Na szczęście u nas nie było tak, źle jak w innych rejonach i nikomu nic się nie stało - komentował st. kpt. Paweł Gibek dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Wołowie. Walczyli z ogniem Od 7 marca do 12 marca nasi strażacy wyjeżdżali do gaszenia płomieni aż 8 razy. We wszystkich przypadkach nie było poszkodowanych, choć w Pogalewie Wielki mogło dojść do tragedii. 7 marca w Krzydlinie Wielkiej paliła się trawa, a tego samego dnia w Lubiążu przy ul. Mickiewicza zapaliła się sterta starych mebli z pozostałościami roślinnymi. W pobliżu znajdowały się garaże, które mogły zostać objęte pożarem. W Wołowie 8 marca na ul. Kościuszki również paliła się sucha trawa. Z kolei w Chwałkowicach 9 marca paliły się śmieci w silosie. Następnego dnia w Brzegu Dolnym na ul. Rajdowej przy garażach również paliły się śmieci, a kolejny śmietnik płonął w Lubiążu 12 marca. Również 12 marca w Wołowie strażacy gasili komin, w którym doszło do zapalenia się sadzy. Najgroźniejsza sytuacja miała jednak miejsce w Pogalewie Wielkim gdzie w budynku wielorodzinnym, ktoś podpalił leżące na klatce schodowej kartony. Do przyjazdu straży pożarnej mieszkańcy sami próbowali ugasić ogień co częściowo im się udało. - Zanim pojawiliśmy się na miejscu ludzie zdążyli własnymi siłami ograniczyć rozprzestrzeniające się płomienie, jednak w pożarze uszkodzona została instalacja elektryczna - mówił  st. kpt. Paweł Gibek dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Wołowie.
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości