Najpierw skonstruowali uchwałę zmieniającą plan zagospodarowania przestrzennego potrzebny do budowy spalarni. Później podsunęli ją radnym. Kiedy część z nich sprzeciwiła się, rządzący Brzegiem Dolnym wymyślili .... opór społeczny. Bez konsultacji społecznych, spotkań z mieszkańcami, burmistrz zabrał głos w sprawie spalarni, aby zamknąć, przed wyborami, usta mediom i mieszkańcom? A co później?
Gdybyśmy nie drążyli tematu od kilku miesięcy, mieszkańcy Brzegu Dolnego nie wiedzieliby nawet, że jest plan budowy spalarni. Po kilku miesiącach oczekiwań na wysłane do burmistrza Pirka pytanie, jakie jest jego stanowisko w sprawie budowy spalarni w Brzegu Dolnym, burmistrz w końcu przełknął tę żabę i w samorządowej gazecie Panoramie, napisał artykuł informując, że jego stanowisko jest negatywne - bo nie ma akceptacji społecznej. Cieszymy się, że w końcu zabrał głos. Ale my dalej pytamy: czy gmina zrobiła w sprawie budowy spalarni jakieś konsultacje społeczne, spotkania, na których np. można by było zadać pytania czy w ogóle jest możliwość zablokowania przez odchodzącego burmistrza tak strategicznej dla Dolnego Śląska inwestycji, która jest wpisana w plany wojewódzkie? Czy deklaracja burmistrza, ma tylko na celu zatrzymanie mieszkańców przed np. zawiązaniem się komitetu protestacyjnego, takiego jaki powstał w Wiszni Małej, a media przed zadawaniem niewygodnych dla władzy pytań?
Pana odpowiedź spisana przez neodziennikarzy - urzędników gminnych, w Panoramie Brzegu Dolnego, do złudzenia przypominającej "szczujnie TVP sprzed 15 października", nas nie interesuje.
Pytamy też radnych DiS-u: co zrobicie z tym gorącym kartoflem po wyborach... jak je wygracie? Zatkacie nos i udacie, że w Brzegu Dolnym nie śmierdzi? Tak jak robicie to teraz.

mr
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze