W Brzegu Dolnym trwa zbiórka podpisów pod petycją dotyczącą zmian organizacyjnych w Przedszkolu nr 3 "Balbinka" na osiedlu Warzyń. W przestrzeni publicznej pojawiły się hasła o "likwidacji" i "wygaszaniu" placówki. Rodzice zwrócili się do Redakcji Kuriera Gmin o wyjaśnienie sprawy u decydentów. Pytamy więc u źródła - włodarzy gminy Brzeg Dolny. Ci podkreślają: nie ma decyzji o zamknięciu przedszkola ani o przenoszeniu obecnych dzieci. Zmiana dotyczy wyłącznie braku naboru nowych roczników, wynikającego z twardych danych demograficznych.
O sytuacji mówią Mirosław Dawidowicz, wiceburmistrz Brzegu Dolnego, oraz Anita Urbaniak -Skiba, Radca Prawny Gminy.
We wrześniu 2023 roku w gminie urodziło się 85 dzieci. Wcześniej roczniki liczyły około 160. Nawet przy bardzo optymistycznym założeniu, że do przedszkoli trafi około 80 dzieci (realnie około 60), obecna sieć czterech przedszkoli nie ma wystarczającej liczby kandydatów, by utrzymać pełne oddziały.
– Nawet gdybyśmy nic nie robili, dzieci wystarczy na trzy oddziały. Musimy zdecydować, gdzie nie będzie naboru – tłumaczy wiceburmistrz.
Podkreśla, że to nie jest chwilowe tąpnięcie, ale trwały trend, którego nie odwrócą programy socjalne ani dodatkowe świadczenia.
Najważniejsze: dzieci uczęszczające dziś do Przedszkola nr 3 "Balbinka" zostają i kończą edukację w tej placówce, nie ma przenoszenia obecnych roczników, nie ma uchwały o likwidacji przedszkola, planowany jest brak naboru nowych dzieci.
Starsze dzieci przechodzą do zerówek i szkół, młodsze kończą swoje etapy w edukacji przedszkolnej, ale w tym roku szkolnym nie zostanie przeprowadzony nabór do grupy trzylatków.
Nowy nabór będzie kierowany do przedszkola przy ul. Wilczej, gdzie funkcjonuje również żłobek. Gmina podkreśla, że celem jest uporządkowanie sieci placówek tak, aby każde osiedle w mieście miało jedno przedszkole zamiast kilku z niepełnymi oddziałami.
– Dla dzieci, które już chodzą do "Balbinki", nic się nie zmienia – zaznacza M. Dawidowicz.
Po analizach i rozmowach z dyrektorami uznano, że to rozwiązanie jest najmniej obciążające organizacyjnie i kadrowo. Włączenie "Balbinki" w strukturę zespołu pozwala bardziej elastycznie zarządzać personelem.
Gmina deklaruje, że ewentualne ograniczenia kadrowe będą dotyczyć głównie:
nieprzedłużania umów terminowych, naturalnych odejść (emerytury), rezygnacji z dodatkowych etatów.
Nie ma planu masowych zwolnień pracowników zatrudnionych na stałe.
Procedura prawna: najpierw opinie, potem rada
Mecenas gminy Anita Urbaniak-Skiba wyjaśnia, że zanim projekty uchwał trafią pod obrady rady miejskiej, muszą przejść formalną ścieżkę opiniowania: rady pedagogiczne, związki zawodowe, kuratorium oświaty.
Kuratorium wydało opinię pozytywną. Związki zawodowe również zaopiniowały pozytywnie przedstawione zmiany z tym zastrzeżeniem, by zmiany nie skutkowały zwolnieniami pracowników. W "Balbince" rada pedagogiczna wyraziła opinię negatywną, głównie w kontekście obaw pracowniczych. Pozostałe rady pedagogiczne pozytywnie zaopiniowały projekty dokumentów, które to opinie trafiły do urzędu w dniu dzisiejszym.
– Chcieliśmy przedstawić radnym kompletny materiał z opiniami wszystkich organów, a nie fragmentaryczne informacje – podkreśla wiceburmistrz.
Finansowa rzeczywistość
Utrzymanie grupy przedszkolnej wymaga kilku etatów, a finansowanie z budżetu państwa liczone jest pod pełne oddziały. Im mniejsze grupy, tym większa dopłata gminy z własnych środków.
– Przy małych oddziałach dokładamy wielokrotnie więcej niż dostajemy – mówi M. Dawidowicz.
Facebook zamiast telefonu?
Emocje podgrzał wpis Anny Michalskiej, przewodniczącej Rady Miejskiej na profilu radnych. Przewodnicząca podnosi, że wątpliwości radnych nie dotyczą wyłącznie samego niżu demograficznego, którego istnienia nikt nie kwestionuje, lecz przede wszystkim trybu procedowania zmian. W jej ocenie zabrakło wcześniejszej, publicznej debaty oraz przedstawienia radnym pełnych analiz organizacyjnych, finansowych i społecznych z odpowiednim wyprzedzeniem. Zastrzeżenia budzi także krótki odstęp czasu pomiędzy pracą komisji a sesją Rady Miejskiej oraz fakt ogłoszenia rekrutacji bez „Balbinki” przed formalnym rozstrzygnięciem uchwał przez Radę.
Przewodnicząca wskazuje, że w tak wrażliwej społecznie sprawie jak organizacja przedszkoli proces decyzyjny powinien być maksymalnie transparentny, przewidywalny i poprzedzony spokojną rozmową z rodzicami oraz radnymi.
Wiceburmistrz odpowiada, że procedura wymagała najpierw zebrania opinii formalnych, zanim materiał trafi do rady w całości.
- Gdyby pani radna zadzwoniła i zapytała, czy to prawda, że są jakieś zmiany i czego one dotyczą, tak samo jak dziś wyjaśniam to "Kurierowi Gmin", tak samo wyjaśniłbym to radnej. Zamiast tego sprawa została najpierw opisana w mediach społecznościowych – mówi.
W jego ocenie dyskusja zaczęła się od emocjonalnego komunikatu, zanim padło podstawowe pytanie: czy zmiany dotyczą obecnych dzieci i czy mówimy o likwidacji placówki.
Co dalej?
Na najbliższej sesji, 26 lutego, planowane jest procedowanie uchwał organizacyjnych. Gmina podkreśla, że: nie ma likwidacji przedszkola, nie ma przenoszenia dzieci, zmiana dotyczy przyszłego naboru, docelowo każde osiedle w mieście ma mieć jedno przedszkole, a decyzje wynikają z danych demograficznych i finansowych.
Najważniejsza informacja dla rodziców pozostaje jedna: dzieci uczęszczające dziś do "Balbinki" kończą tam swoją edukację.
Na koniec warto wrócić do tego, co w całej sprawie najważniejsze do rozmowy
Wokół przedszkola pojawiły się emocje, hasła i obawy, które w naturalny sposób poruszyły rodziców i pracowników. To zrozumiałe. Edukacja dzieci nie jest sprawą techniczną ani tabelką w budżecie. To sprawa bardzo osobista.
Tym bardziej jednak warto pytać, zanim wyciągnie się ostateczne wnioski. Warto rozmawiać bezpośrednio, spokojnie, w oparciu o fakty i dokumenty. Warto oddzielać informacje od interpretacji i sprawdzać, czego realnie dotyczą procedowane uchwały.
Samorząd ma obowiązek tłumaczyć swoje decyzje. Radni mają prawo i obowiązek zadawać pytania. Rodzice mają pełne prawo domagać się jasnych odpowiedzi. Ale tylko rozmowa, a nie domysły czy komentarze na Facebooku, pozwala budować zaufanie.
Bo w sprawach dotyczących dzieci najważniejsze powinno być jedno: rzetelna informacja i odpowiedzialna dyskusja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze