Jak mądrze rozwijać miejską zieleń, by służyła mieszkańcom, a nie wandalom? To pytanie pojawiło się na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Brzegu Dolnym, a dotyczyło zmian w parku na osiedlu Fabrycznym. Radni zgłaszali problemy z bezpieczeństwem i utrzymaniem czystości, a burmistrz uspokajał, przypominając o nadchodzącej wielkiej inwestycji ekologicznej, która ma odmienić to miejsce.
W parku na osiedlu Fabrycznym funkcjonuje skatepark, rowerowy park umiejętności oraz orlika. Nagromadzenie infrastruktury rekreacyjnej przyciąga tłumy. Czy ma to też swoje ciemne strony?
Radny Piotr Bolkowski wyraził zaniepokojenie kierunkiem, w jakim zmierza dalszy rozwój tego zielonego miejsca. Zastanawiał się, czy wprowadzanie kolejnych elementów infrastruktury ostatecznie nie zaburzy spokoju mieszkańców osiedla. Jak zauważył nowoczesne dbanie o zieleń nie musi oznaczać dokładanie nowych funkcji do parku jak np. nowa scena, bo ona może zagłuszać spokój innym.
Wszyscy zauważają w parku powtarzające się akty chuligaństwa i wandalizmu, wszechobecne śmieci oraz brak monitoringu wizyjnego, który jest niezbędny, by odstraszyć wandali i zadbać o bezpieczeństwo.
Obecnie w urbanistyce powoli zaczyna się odchodzić od szkodliwej "betonozy", dlatego tak ważne jest, aby doceniać i dbać o każdy zachowany kawałek miejskiej zieleni. Naturalne, niezabetonowane przestrzenie pełnią nieocenione funkcje – kontakt z naturą uspokaja i daje mieszkańcom wytchnienie od zgiełku. Ponadto drzewa, krzewy i nieskoszona trawa obniżają temperaturę otoczenia w upalne dni, produkują tlen, filtrują powietrze ze smogu i działają jak naturalna gąbka, która magazynuje wodę opadową, zapobiegając jednocześnie suszy i lokalnym podtopieniom.
W odpowiedzi na obawy dotyczące "zabetonowywania" i nadmiernej zabudowy parku, burmistrz Ireneusz Fura przypomniał o nowym projekcie, na który gmina zdobyła okrągły milion złotych. Inwestycja ta ma zupełnie inny, wybitnie koncepcyjny i proekologiczny charakter.
Zamiast tradycyjnego asfaltu czy betonu, na zalesionym terenie osiedla zaplanowano naturalne rozwiązania. Powstanie tam nowoczesna tężnia solankowa, wydzielone naturalne ścieżki spacerowe oraz nowe nasadzenia roślinne wspierające lokalną bioróżnorodność. Całości dopełni niewielka scena plenerowa, ale do użytku szkół czy przedszkoli. Nie planuje się tam żadnych, dużych koncertów.
Warto podkreślić, że Brzeg Dolny jest jedną z niewielu gmin, która podejmie się tego trudnego zadania. Z powodu drastycznie krótkich terminów na przygotowanie dokumentacji, z programu wycofało się aż 25 innych samorządów. Odwaga lokalnych urzędników została publicznie doceniona przez marszałka województwa podczas konwentu wójtów i burmistrzów. Zakończenie tych proekologicznych prac zaplanowano na koniec 2027 roku.
Obecnie park na osiedlu Fabrycznym jest, jaki jest – tętni życiem, ale jednocześnie pada ofiarą własnej popularności i bezmyślnego wandalizmu. Pamiętajmy jednak o jednej, kluczowej kwestii: urząd, burmistrz czy wielomilionowe dotacje mogą stworzyć dla nas najpiękniejsze, zielone oazy, ale to, jak będą one wyglądać za kilka miesięcy, zależy wyłącznie od nas.
Żadne projekty ekologiczne nie przetrwają próby czasu, jeśli zabraknie naszej wspólnej odpowiedzialności za dobro publiczne. To my, jako lokalna społeczność, musimy dbać o wspólne mienie i otaczające nas środowisko. Wymaga to nie tylko powstrzymania się od śmiecenia, ale przede wszystkim, odwagi do reagowania. Zwracajmy uwagę na wandalizm, nie bójmy się głośno sprzeciwiać niszczeniu ławek czy infrastruktury sportowej i uczmy młodsze pokolenia szacunku do przestrzeni, w której żyjemy. Nawet najdroższy i najnowocześniejszy monitoring nigdy nie zastąpi czujnego oka i obywatelskiej postawy sąsiada. Tylko przy takim podejściu miliony zainwestowane w zieleń i rekreację w Brzegu Dolnym faktycznie przyniosą oczekiwane, trwałe zmiany na lepsze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze