Reklama

Szlachetne zdrowie

31/03/2016 10:45
Po znakomitym otwarciu nowego sezonu spore nadzieje wiązaliśmy z występem lubiążanki Magdaleny Kusz w młodzieżowych Mistrzostwach Polski w biegach przełajowych. Nasza reprezentantka była z pewnością jedną z faworytek rywalizacji, ale tym razem szyki i jasne plany pokrzyżowała prozaiczna niedyspozycja. Areną rywalizacji młodych przełajowców były trasy w Żaganiu, na których Magdalena Kusz potwierdzić miała swoją wysoką formę i sięgnąć po kolejny tytuł ­ tak przynajmniej wyobrażali sobie marcowy start jej kibice. Ciągły progres umiejętności dawał solidne podstawy pod takie prognozy, a za nimi szły wyniki i tytuły wywalczone w dotychczasowych startach. Upatrywanie więc w lubiążance jednej z głównych pretendentek do mistrzowskiego tytułu nie były bezpodstawne. Nie wiadomo, co dla sportowca jest większym rozczarowaniem ­ porażka w bezpośredniej rywalizacji z przeciwnikiem, czy przegrana w pojedynku z niedyspozycją własnego organizmu. Właśnie ta druga okoliczność przyrody wyłączyła praktycznie naszą reprezentantkę z walki o najwyższe laury żagańskiej imprezy. W przededniu startu dopadła lubiążankę zdrowotna niedyspozycja, której jednym z przejawów była choćby wysoka gorączka. Mimo fatalnego samopoczucia Magda stanęła jednak w gronie najbardziej uzdolnionych juniorek kraju, aby walczyć o tytuł w biegu na 3.000m. Zaczęła ostro i na początku rywalizacji była w grupie wyznaczającej tempo biegu i przez długi czas utrzymywała 2.pozycję. Każdy krok, kolejny pokonany metr był dla lubiążanki ogromnym wysiłkiem, a mimo to na 400m przed metą wciąż utrzymywała miejsce w czołówce (7.). Niestety, znacznie więcej sił na finiszowe metry zachowały konkurentki, a arsenał Magdy był już wówczas kompletnie opróżniony i ostatecznie linię mety lubiążanka minęła na 17.miejscu z czasem 11:46s. Tytuł mistrzowski przypadł w udziale zawodniczce pabianickiego Azymutu Kindze Królik, która dystans 3.000m pokonała z rezultatem 10:57s. Biorąc pod uwagę zdrowotne perturbacje trudno obiektywnie ocenić ten występ naszej zawodniczki. Mogliśmy przecież liczyć na znacznie lepszy wynik, lecz kiedy na trasie walczy się nie tylko z dystansem, ale i z gorączką, to trudno dotrzymać kroku równie utalentowanym konkurentkom. Dlatego docenić trzeba wysiłek Magdy, która wprawdzie na finiszu mistrzowskiego biegu nie walczyła o najwyższe laury, ale w gronie 70 zawodniczek z całej Polski, pokazała kawał sportowego charakteru i mimo własnej niedyspozycji pobiegła co najmniej przyzwoicie.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości