Po krótkiej pauzie do walki o ligowe punkty wróciły tenisistki stołowe dolnobrzeskiego Rokity. Kolejnych rankingowych oczek nasze reprezentantki szukały w podopolskich Chróścicach, gdzie mierzyły się z tamtejszą Victorią. Ich sobotnie konkurentki do tej pory nie stanowiły w dużym stopniu o ligowym poziomie, ale w swoim składzie mają kilka wartościowych zawodniczek, z których na czoło wybija się Iryna Bratejko, grająca do tej pory z 70-procentową skutecznością, co daje jej wysoką 6.pozycję w indywidualnym rankingu 1.ligowych zawodniczek. Swoje wysokie umiejętności liderka Victorii pokazała już w pojedynku inaugurującym mecz, w którym gładko (0-3) uporała się z wciąż zbierającą sportowe doświadczenia Niną Ossowską. W kolejnym starciu wyższość miejscowej tenisistki musiała uznać Anita Walencka (1-3), a po porażce w dramatycznym, zakończonym tie-breakiem starciu z goryczą przegranej od stołu odeszła Elżbieta Kwiatkowska i sytuacja w spotkaniu dramatycznie wyraźnie przechyliła się na stronę gospodyń. Bilans fazy otwarcia sobotniego meczu przed grami podwójnymi poprawiła nieco Milena Chrabąszcz, otwierając wreszcie po zaciętej rywalizacji (3-2) punktowe konto dolnobrzeżanek. W obu pojedynkach deblowych znaczenie miała niemal każda piłka, a losy obu starć rozstrzygały się dopiero w ich piątych partiach. Obie drużyny grały ze zmiennym szczęściem, gdyż pierwsza z zaciętych konfrontacji dała kolejny punkt tenisistkom Victorii, zaś druga pozwoliła zachować nadzieję na końcowe zwycięstwo Diablicom. Niestety, marzenia o zwycięstwie przyjezdnych umarły po siódmym pojedynku, w którym kolejną lekcję ping-ponga, tym razem E. Kwiatkowskiej, dała liderka Victorii I. Bratejko (1-3). Dolnobrzeżankom pozostała walka o remis, ale warunkiem jej powodzenia była zwycięska seria, której na dobrą sprawę nie udało się nawet rozpocząć i komplet punktów pozostał w Chróścicach. Po zwycięstwie sobotnie rywalki przeskoczyły w ligowym rankingu nasz zespół, ale mimo niekorzystnego rezultatu dolnobrzeżanki pokazały wielki charakter i gdyby tylko sportowy fart w końcówkach niektórych pojedynków szerzej się do nich uśmiechnął, wynik tego meczu mógł być inny. Przypomnijmy jednak, że nasza młoda drużyna debiutuje na tym szczeblu zmagań i takie doświadczenia są nieodłącznym elementem nauki tenisowego rzemiosła, która miejmy nadzieję zaprocentuje już w kolejnym ligowym starciu, kiedy to nasze zawodniczki wystąpią w roli gospodyń i chyba możemy liczyć, że zwycięstwem nad nyską AZS PWSZ sportowo uświetnią w naszym mieście Dzień Niepodległości (początek meczu o godz.16.00). LZS Victoria Chróścice- ROKITA BRZEG DOLNY 7-3 Rokita: M. Chrabąszcz (1,5), A. Walencka (1), N. Ossowska (0,5), E. Kwiatkowska. 1.LIGA KOBIET - gr. południowa 1. KTS Optima II Lublin 6 12 39-21 2. KU AZS UE II Wrocław 4 8 30-10 3. MOSiR Karpaty Krosno 4 6 25-15 4. MLUKS Dwójka Rawa Maz. 6 5 29-31 5. KS Gorce Nowy Targ 4 4 21-19 6. AZS PWSZ Nysa 5 4 22-28 7. LZS Victoria Chróścice 6 4 26-34 8. ROKITA BRZEG DOLNY 5 4 21-29 9. Cukrownik Chybie 4 1 16-24 10. MKS Jedynka Łódź 4 0 11-29 Nieco bliżej, gdyż do Strzegomia w minioną sobotę udali się natomiast zawodnicy wołowskiej Wolavii, aby powalczyć tam o ligowe zwycięstwo z AKS. Gospodarze w tegorocznych rozgrywkach nie mieli zbyt wielu powodów do radości, więc passę meczy bez zwycięstwa chcieli przerwać w konfrontacji z naszym zespołem. Po graczach Wolavii widać jednak, że zeszłoroczne niepowodzenia sporo ich nauczyły i teraz ograć ich przy tenisowym stole nie jest łatwo. Początek konfrontacji należał jednak do gospodarzy, którzy po dwóch udanych występach mogli powiedzieć o skutecznym otwarciu pojedynku. Nasi gracze obudzili się jednak w porę i następne występy - Michała Walenckiego i Józefa Janusa sprawiły, że przed pojedynkami deblowymi obie ekipy mogły pochwalić się identyczną zdobyczą. Para zwycięskich we wcześniejszych pojedynkach wołowian nie zwolniła i po pierwszej z gier podwójnych goście po raz pierwszy wysunęli się na prowadzenie. Kolejna potyczka przyniosła jednak punkt strzegomianom i kwestia ostatecznego rezultatu pozostawała wciąż sprawą otwartą. Jako pierwsi krok, a właściwie dwa wykonali przyjezdni i zwycięsko od stołu odeszli ponownie najpierw M. Walencki, a potem J. Janus. Losy sobotniej konfrontacji rozstrzygnął Damian Źródło, który dość gładko ograł rywala, a jego sukces przechylił szalę zwycięstwa na stronę wołowian. AKS Strzegom- WOLAVIA WOŁÓW 4-6 Wolavia: M. Walencki (2,5), J. Janus (2,5), D. Źródło (1), Piotr Mielko, Bartosz Kasperek. 2.LIGA MĘŻCZYZN 1. SKS LZS Raszówka 4 8 30-10 2. KTS Wolbromek 5 8 34-16 3. ZKS III Drzonków 4 7 30-10 4. WOLAVIA WOŁÓW 5 7 31-19 5. LZS TS Zaręba 4 6 22-18 6. AZS Uniwersytet Zielona G. 5 5 22-28 7. Odra II Głoska 5 4 23-27 8. ZKS IV Drzonków 4 4 18-22 9. KU AZS UE Wrocław 5 4 22-28 10. TKS Granit Strzelin 5 2 15-35 11. AKS Strzegom 5 1 20-30 12. KTS Jelenia Góra 5 0 13-37 Wołowskich kibiców cieszyć może również fakt, iż pod szyldem Wolavii efektownie rośnie młode pokolenia tenisistów, które bardzo obiecująco pokazało się w trakcie październikowego 1.Wojewódzkiego Turnieju Kwalifikacyjnego w kategorii żaków. Do rywalizacji przystąpiło w sumie 43 młodych adeptów celuloidowego sportu, a w grupie tej z bardzo dobrej strony pokazali się młodzi sportowcy naszych powiatowych klubów. Szczególnie zadowalające rozstrzygnięcia zapadły przy tenisowych stołach w rywalizacji dziewcząt, która zakończyła się triumfem zawodniczki Wolavii Anny Ulatowskiej, która w finale po dramatycznym, pięciosetowym meczu pokonała dolnobrzeżankę Anżelikę Sowę. Po finałowej wpadce tenisistka Rokity musiała stoczyć jeszcze jeden bój o 2.lokatę, ale swoje wysokie umiejętności udowodniła w nim po raz kolejny i ostatecznie stanęła na drugim stopniu turniejowego podium, a grono medalistek wołowskiej imprezy uzupełniła jeszcze jej klubowa koleżanka Julia Zaguła. 1. Anna Ulatowska WOLAVIA 2. Anżelika Sowa ROKITA 3-4. Sara Wojciechowska GOKiS Kąty Wr. Julia Zaguła ROKITA 7-8. Iga Zaczkiewicz ROKITA 9-12. Liwia Skawińska WOLAVIA Agata Andrzejczak ROKITA 13-16. Marika Chrąchol ROKITA Zuzanna Bazylewska ROKITA Do medalowej strefy imprezy przebił się wśród chłopców wołowianin Jakub Staszczyk, który przez pierwsze rundy turnieju przemknął bez straty seta, ale w półfinale turnieju głównego trafił na późniejszego triumfatora zawodów Mateusza Drzyzgę i tym razem odszedł od stołu jako pokonany (1-3). W rywalizacji o 2.lokatę radził sobie równie nieźle, ale i tę fazę imprezy zakończył porażką, ale jego miejsca na pozycjach 3-4. z całą pewnością nie można traktować jako niepowodzenia. 1. Mateusz Drzyzga Żak Gierałtowiec 2. Krzysztof Wnęk Fan Strzelin 3-4. J. Szymczak-Pomianowski AZS UE Wrocław Jakub Staszczyk WOLAVIA 7-8. Karol Kalisz ROKITA 17-24. Aleksander Giecewicz WOLAVIA Sebastian Sowa ROKITA Julian Jagiełło WOLAVIA