Reklama

Wnuczek znęcał się nad swoją babcią. Zawsze chodziło o pieniądze

31/07/2019 17:16
To miało się dziać przy ul. Zielonej w Wołowie Do pięciu lat więzienia grozi mężczyźnie, który bił i znęcał się nad swoją 86-letnią babcią. Wnuczek wyłudzał od niej pieniądze. Oskarżony był już 3-krotnie zamykany w areszcie z tego powodu. Igor J., wyjaśnia, że babci się wydaje i zmyśla niektóre fakty. Prokuratura Rejonowa w Wołowie wystąpiła z aktem oskarżenia do Sądu Karnego w Wołowie w sprawie Igora J., któremu postawiono zarzut znęcania się na babcią. Miał to robić codziennie w mieszkaniu przy ul. Zielonej w Wołowie. Młody chłopak od sierpnia 2018r. wprowadził się do jej mieszkania, ponieważ ta się nim zaopiekowała. Niestety, wnuczek zaczął to wykorzystywać. W końcu zajęła się nim najpierw policja, później prokuratura - tak trafił przed wymiar sprawiedliwości. Co dokładnie miał robić? Kraść babci biżuterię, pieniądze, karty do bankomatu, awanturować się i bić. Większość awantur z rękoczynami spowodowanych miało być właśnie żądaniem pieniędzy od starszej kobiety. Z zeznań świadków wynika, że 24 sierpnia 2018r. zakrwawiona kobieta trafiła pobita do szpitala w Brzegu Dolnym. Wcześniej chodziła po sąsiadach i opowiadała, że wnuk ją źle traktuje. Jeden z sąsiadów zeznał, że pomagał jej napalić w piecu i w drobnych pracach domowych oraz remontowych. - Byłem przeciwny takiej pomocy, ale żona mnie wysyłała to robiłem. Nie chciałem w to się wtrącać, ponieważ staruszka zbierała sąsiedzkie informacje i roznosiła plotki po ulicy Zielonej- zeznawał. Świadek zeznał, że kobieta przyszła zakrwawiona, z poobijana twarzą do ich mieszkania, aby zatelefonować na policję, że wnuk ją znowu pobił i ukradł kartę do bankomatu. Innym razem świadek zeznał, że widział ją leżącą na chodniku, to wezwał pogotowie ratunkowe. - Przed tym wszystkim sąsiadka była jakaś nieswoja - zeznawał świadek. Sędzia Miłosz Chwalibóg chciał wiedzieć, co znaczy to "tym wszystkim". Świadek odpowiadał, że chodzi mu o coraz częstsze wzywanie policji przez staruszkę na interwencje domowe. - Chodziło mi, że o te przyjazdy policji i przeżycia - pobicia kobitę rozbijały i stresowały - wyjaśnił świadek. Kolejny świadek zeznał, że oskarżony Igor J., złamał zakaz sądowy o niekontaktowanie się z pobitą kobietą i co najmniej 4 razy ją odwiedził i zabrał jej kartę do bankomatu i pobrał 2 tys. zł, ukradł też złoto i biżuterię, sprzedał rynny, telewizor i inne wyposażenie domu. 13 czerwca 2019r. oskarżony Igor J., po raz trzeci opuścił areszt śledczy i jest na wolności. Kiedy wyszedł na wolność 5 lutego 2019r. i też złamał zakaz sądowy o niekontaktowaniu się z babcią (nakłonił ją do przekazaniu mu 500zł). Potem interweniowała policja, ale wnuk już pieniądze wziął. Świadkowie zeznali, że kiedy rodzina wystawiła dom na sprzedaż, to oskarżony włamał się i zdemolował mieszkanie, powybijał szyby i posprzedawał całą resztę wyposażenia - zdemontował nawet rynny. Pobita kobieta, p. Wanda P., będzie zeznawać w Sądzie Rejonowym w Dzierżoniowie przy ul. Świdnickiej, ponieważ obecnie przebywa poza Wołowem. Utrzymuje, że wnuczek jest dobry, ale chory i należy go leczyć, a nie karać. Rozprawa została odroczona.  
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości