To wyjątkowo pechowy dzień dla pasażerów podróżujących przez Brzeg Dolny, Wołów i Ścinawę. Jak wynika z najnowszych informacji przekazanych przez Koleje Dolnośląskie, na naszej linii kolejowej doszło do nałożenia się trzech niezależnych zdarzeń. Efekt? Pociągi doznają bardzo dużych opóźnień, które mogą sięgać nawet 80 minut.
Sytuacja jest dynamiczna, a utrudnienia występują niemal na każdym kluczowym odcinku trasy. Rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich, Andrzej Padniewski, przedstawił aktualny raport, który wyjaśnia przyczyny dzisiejszego paraliżu.
Najpoważniejszym punktem jest obecnie Brzeg Dolny, gdzie na przejeździe kolejowym doszło do zdarzenia z udziałem osoby postronnej (według relacji świadków – rowerzysty). Na miejscu wciąż pracują służby, co wymusiło prowadzenie ruchu wyłącznie po jednym torze.
To jednak nie koniec problemów. Pomiędzy stacjami Wołów a Chełmek Wołowski trwa planowany remont torowiska. Tam również pociągi muszą korzystać z jednego toru, co przy obecnym natężeniu ruchu generuje kolejne zatory.
Trzecim elementem układanki jest awaria w Ścinawie. — Doszło tam do urwania pantografu przez pociąg towarowy, co może minimalnie wpływać na ruch pociągów pasażerskich — informuje Andrzej Padniewski. Choć to zdarzenie jest najmniej dotkliwe, w połączeniu z pozostałymi incydentami sprawia, że płynność ruchu na "Nadodrzance" jest mocno utrudniona.
Bieżące informacje o opóźnieniach można znaleźć na stronie www.portalpasazera.pl, a aplikacji mobilnej Portal Pasażera a także na stronie www.kolejedolnoslaskie.pl
Służby techniczne i ratunkowe robią wszystko, by przywrócić normalny ruch, jednak utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilka godzin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze