Po udanym starcie przy 2.ligowych stołach apetyty wołowskich kibiców tenisa stołowego zostały mocno rozbudzone, ale kolejne występy zawodników Wolavii pokazały, że ekipę beniaminka czeka jeszcze wiele pracy, aby stać się jedną z mocniej liczących się ekip na tym szczeblu rozgrywek. Po pierwszej rundzie rywalizacji nasz zespół nie wywalczył miejsca w czołowej czwórce i choć w kilku spotkaniach nasi zawodnicy potwierdzili, iż nieprzypadkowo zdobyli prawo gry na tak wysokim poziomie, to jednak w drugiej części sezonu walczyć będą w grupie ekip, których celem będzie uniknięcie degradacji. W tej stawce znalazło się 8 drużyn, a ligę opuszczą 3 z najgorszym dorobkiem. Nasz zespół walkę o ligowy byt rozpoczął od dwóch pojedynków przy własnych stołach, ale tylko w jednym z nich sportowe szczęście było przy gospodarzach.
Rywalizację w 2.rundzie wołowianie rozpoczęli od starcia z drugą ekipą Odry Głoska, które udanie otworzył Michał Walencki. W kolejnym pojedynku goście wprawdzie wyrównali stan rywalizacji, ale po następnych 6 meczach rosło wyłącznie punktowe konto gospodarzy, dzięki czemu jasnym się stało, iż komplet punktów pozostanie w Wołowie.
Wolavia Wołów - Odra II Głoska 7-3Punkty dla Wolavii: M. Walencki (2,5), M. Walowski (1,5), J. Janus (1,5), P. Mielko (1,5).
W minioną sobotę do naszego miasta przyjechali tenisiści z Raszówki, którzy w poprzedniej rundzie już raz udowodnili, że doświadczenie w ligowej rywalizacji odgrywa sporą rolę. Lutowa konfrontacja obu ekip rozpoczęła się do mocnego uderzenia wołowian, gdyż najpierw w zwycięskiej glorii od stołu odszedł Józef Janus, a w chwilę później po drugim meczu prowadzenie gospodarzy podwyższył M. Walencki. O tym, że rywale nie przyjechali do Wołowa po solidną lekcję ping-ponga przekonaliśmy się w dwóch kolejnych singlowych grach, po których na koncie gości z Raszówki pojawiły się punkty i mecz niejako rozpoczął się od początku. Pojedynki deblowe były z całą pewnością ozdobą sobotniego meczu, gdyż rywalizacja w nich toczyła się o każdą piłkę i w obu przypadkach o zwycięstwie decydował tie-break, ale po ich rozegraniu wciąż nie mieliśmy jasności, która ze stron jest bliżej zwycięstwa, gdyż stan meczu wciąż był remisowy (3-3). Do tego momentu konfrontacja mogła przyprawić co słabszych emocjonalnie kibiców o palpitację serca, a napięcie utrzymywało się na wysokim poziomie również w kolejnej grze singlowej, którą jednak po 5.setowej walce przegrał J. Janus i przyjezdni wysunęli się na prowadzenie. Od tego momentu rakiety w rękach wołowian nie były już tak skuteczną bronią i po każdym kolejnym pojedynku zwycięsko od stołu odchodzili rywale, którzy wyjechali z naszego miasta bogatsi o kolejne zwycięstwo i komplet punktów.
Wolavia Wołów - LZS Raszówka 3-7Punkty dla Wolavii: M. Walencki (1,5), J. Janus (1,5), P. Mielko, M. Walowski, B. Kasperek.
Rywalizacja o pozostanie w gronie 2.ligowców zapowiada się wiec bardzo ciekawie i w zasadzie o 2 zapewniające utrzymanie lokaty do końca bić się powinno 5 ekip, wśród których są także nasi reprezentanci. W tej chwili Wolavia znajduje się poza strefą spadkową, ale w rankingu jest naprawdę ciasno. W marcu przy wołowskich stołach nasz zespół gościł będzie rywali z Drzonkowa i miejmy nadzieję, że wynik tego meczu pozwoli naszym tenisistą odetchnąć nieco spokojniej, choć faworytem tej konfrontacji wydaje się być raczej zespół przyjezdnych. A oto jak po ostatnim weekendzie przedstawia się ligowy ranking.
podgrupa A 1. AZS UE Wrocław 13 19 77-53 2. Victoria Jelcz-Lask. 13 18 74-56 3. AKS Strzegom 13 18 72-58 4. Pełcz Górki Noteckie 13 18 77-53 podgrupa B 5. AZS Uniw. Zielona G. 13 18 78-52 6. ZKS III Drzonków 13 16 70-60 7. LZS Raszówka 13 12 65-65 8. WOLAVIA WOŁÓW 13 9 62-68 9. LZS TS Zaręba 12 9 47-73 10. Odra II Głoska 12 8 51-69 11. KTS Jelenia Góra 13 6 51-79 12. Salos Dzierżoniów 13 3 46-84