Miasto Wołów, z jego bogatą historią i tradycjami, zyskało właśnie nowy rozdział – na mapie lokalnych smaków pojawił się pierwszy własny browar. To nie tylko miejsce, gdzie powstają wyjątkowe piwa, ale także symbol rozwoju i odważnych inicjatyw mieszkańców, którzy chcą wprowadzić do swojej społeczności coś więcej niż tylko historię – smak i nową jakość. Rozmowa z Mateuszem Wilczyńskim, piwowarem Browaru Wołów, pozwala poznać kulisy tego przedsięwzięcia i spojrzeć na lokalną tradycję z nowej perspektywy.
- Do Wołowa przyjechaliśmy całą ekipą browaru Odra Barrels. Połączyliśmy siły z Browarem Majstersztyk i tak powstał Browar Wołów – nowy rozdział w naszym piwnym życiu.
- Warzę już od 10 lat. Zaczynałem – jak wielu piwowarów – od domowej kuchni. To całkowicie legalne i naprawdę przyjemne hobby. Popełniłem wtedy wszystkie możliwe błędy, dzięki czemu do pracy zawodowej byłem już dobrze przygotowany. Poza praktyką dużo czytałem – książki, fora, szczególnie amerykańskie, gdzie baza wiedzy jest ogromna.
- Na razie działamy pod dwiema markami. Browar Wołów to klasyki – pils, hefeweizen, dry stout. A pod marką Majstersztyk tworzymy piwa nowofalowe, głównie IPA, itam najwięcej eksperymentujemy z recepturami.
- Nie, wszystkie receptury są nasze i jesteśmy z nich bardzo dumni. Ostatnio największe uznanie zdobywa nasza West Coast IPA, która została nagrodzona na Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa.
- Zdecydowanie awarie sprzętu – potrafią nieźle napsuć krwi. Trzeba wtedy improwizować i ratować sytuację. Ale największą satysfakcją są pozytywne recenzje, wyprzedane piwa i oczywiście nagrody w konkursach ;)
- Z lokalnych składników – przede wszystkim woda. Niestety reszta, jak słód, chmiel czy drożdże, nie jest produkowana w okolicy. Słód bierzemy ze Strzegomia, polski chmiel z Lubelszczyzny, a te bardziej egzotyczne z USA i antypodów. Drożdże najczęściej z europejskich laboratoriów.
-To bardzo trudne pytanie, ale tak – chcemy stworzyć piwo z lokalnym składnikiem, który nada mu unikalny charakter. Rozmowy z mieszkańcami, którzy odwiedzają nasz browar, na pewno pomogą nam w tych poszukiwaniach.
- Zdecydowanie Polski Pils – to nasz bestseller. Ale widać też duże zainteresowanie IPA, mamy ich kilka i cały czas sprawdzamy, które najbardziej trafia w gusta mieszkańców Wołowa.
- Każdy sukces to ogromna radość i motywacja do dalszej pracy. Chcemy warzyć nowe style, które będą smakowały nie tylko lokalnie, ale i w całej Polsce. Sezon trwa, więc jeszcze nie raz zobaczymy się na festiwalach!
ki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze