Burmistrz Brzegu Dolnego, Ireneusz Fura, zaakceptował kandydaturę Joanny Sadowskiej na stanowisko dyrektora Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Brzegu Dolnym, rekomendowaną przez komisję konkursową.
Joanna Sadowska to doświadczona menedżerka z 20-letnim stażem pracy w pomocy społecznej. Ukończyła studia magisterskie z zakresu komunikacji społecznej (specjalność: badania społeczne) oraz podyplomowe z organizacji pomocy społecznej i socjoterapii. Jest również absolwentką studiów licencjackich z zakresu służb publicznych.
Od 2016 roku zarządzała Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Środzie Śląskiej, gdzie kierowała 40-osobowym zespołem i realizowała projekty wspierające osoby niepełnosprawne, seniorów oraz rodziny zagrożone przemocą. Od 2023 roku prowadzi zajęcia dydaktyczne na kierunku praca socjalna w Wyższej Szkole Nauk Pedagogicznych w Warszawie.
Decyzja burmistrza o wyborze Sadowskiej spotkała się jednak z falą krytyki ze strony mieszkańców. Na samorządowym profilu Facebooka i innych pojawiły się liczne komentarze wyrażające niezadowolenie z tej decyzji. Wielu mieszkańców przypomniało, że burmistrz wcześniej odrzucił kandydaturę osoby z Brzegu Dolnego, którą również rekomendowała komisja konkursowa.
Pojawiły się również pytania o ewentualne powiązania Joanny Sadowskiej z burmistrzem. Niektórzy mieszkańcy sugerowali, że decyzja może wynikać z jego wcześniejszej pracy w Urzędzie Miejskim w Środzie Śląskiej. “Czy to przypadek, że dyrektorem została osoba z tej samej gminy, gdzie pracował burmistrz?” — pytali internauci.
Choć nie brak głosów spekulacji, podkreślano również, że trudno podważyć kompetencje nowej dyrektor. Pytanie, czy kontrowersyjny wybór to element przemyślanej strategii, czy jedynie zbieg okoliczności, pozostaje otwarte. Pełnienie obowiązków przez Joannę Sadowską ma rozpocząć się w maju 2025 roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zawsze to samo. Koledzy, koleżanki, znajomi. Prace dostaje się po znajomości....
Nikogo to chyba nie dziwi ;)
Dyrektor GOPS uważa ,że to jej prywatna działalność skoro nie ma odwagi przyjąć petęta osobiście w instytucji państwowej.
Zawsze to samo. Koledzy, koleżanki, znajomi. Prace dostaje się po znajomości....
Nikogo to chyba nie dziwi ;)
Dyrektor GOPS uważa ,że to jej prywatna działalność skoro nie ma odwagi przyjąć petęta osobiście w instytucji państwowej.