Nie jest w tym nic złego, że każde miasto walczy o swoje. Taka rola każdego włodarza, aby zabezpieczyć swoich mieszkańców jak najlepiej. 10 minut dłuższej drogi do szpitala, to czasami minuty życia. Więc trudno dziwić się, że włodarze walczą o szpital na śmierć i życie. Walczą na poważnie. W tym wszystkim próbuje odnaleźć się radny, były kandydat na burmistrza Wołowa Paweł Czarny. Poproszony przez nas o komentarz co do przenosin oddziału wewnętrznego z Wołowa do Brzegu Dolnego, nie odpisał, a następnie wydał oświadczenie. Po nim wydał kolejny komentarz na swoim profilu.
Najpierw chce leczenia mieszkańców Wołowa w Brzegu Dolnym, bo tam będą według jego opinii czuć się bezpiecznie, później zmienia kierunek i twierdzi, że został źle zrozumiany. Wyjaśnia i dalej brnie. Najnowsza puenta jest taka, że chce szpitala na jak najwyższym poziomie. Na nasze pytanie, które zadaliśmy mu wprost czy jest za przeniesieniem oddziału, nie odpowiedział.
Od kandydata na burmistrza należy szczególnie wymagać i stawiać wprost pytania i czekać na jasne odpowiedzi. Więc pytamy czy jest Pan za przeniesieniem oddziału z Wołowa do Brzegu Dolnego i dalej: skoro chce Pan szpitala na wyższym poziomie, to proszę powiedzieć co należy zrobić, zmienić, aby tak się stało? Co pan jako radny zrobił, w tej sprawie? Czekamy na odpowiedź.
Radny często na sesjach atakuje kolegów radnych, burmistrza swojego miasta, a teraz zaatakował pracowników Redakcji Kuriera Gmin, jakbyśmy byli stroną. A nią nie jesteśmy. Jesteśmy mieszkańcami Wołowa, Brzegu Dolnego i Wińska. Mieszkamy w tych miejscowościach i każdy z nas chciałby, aby szpital powiatowy był, a nasze rodziny się w nim leczyły. Jeśli samorządowcy nie dogadają się, ten może upaść. Rozumiemy też każde z miast, które chce, aby szpital był jak najbliżej jego mieszkańców. Po to wybieramy radnych, burmistrzów, wójtów, aby walczyli o nasze interesy. Ale jako Gazeta nie jesteśmy stroną, bo to nie my podejmujemy decyzje.

Jestem przeciwny przeniesieniu oddziału wewnętrznego. Liczy się głos mieszkańców gminy Wołów, a oni są za tym, żeby zarówno interna, jak i szpital funkcjonowały w Wołowie. Skoro szpital w Wołowie został przekształcony tymczasowo w jednostkę leczącą chorych na COVID-19 to znaczy, że jest to placówka doceniana również przez wojewodę.

Jestem przeciw, ponieważ my, radni, jesteśmy mieszkańcami gminy Wołów i zawsze powinniśmy reprezentować jej interesy. Sam brałem czynny udział w akcji zbierania podpisów za obroną wołowskiej służby zdrowia i oburza mnie fakt, że teraz wystarczyło podniesienie ręki przez przedstawicieli gminy Brzeg Dolny i powiatu wołowskiego by przenieść internę. Nie było i nie będzie na to mojej zgody.

Moje zdanie w kwestii przeniesienia oddziału wewnętrznego do Brzegu Dolnego nie ulega zmianie i w dalszym ciągu jestem za pozostawieniem go w Wołowie. Jako radna brałam udział w akcji zbierania podpisów za obroną wołowskiej służby zdrowia.

Jestem przeciwny, bo uważam, że wiele osób starszych będzie mieć problem z otrzymaniem pomocy lekarskiej, kiedy oddział będzie poza granicami Wołowa.

Jestem zdecydowanie przeciwny. Obawiam się, że po przeniesieniu interny z Wołowa do Brzegu Dolnego nasz szpital przestanie należeć do sieci szpitali i tym samym będziemy świadkami, jak następuje jego koniec.

Jestem przeciwna. Uważam, że nie powinno się wyprowadzać oddziałów szpitalnych z miasta powiatowego, a tym bardziej, jeśli nie ma w tej sprawie jednomyślności wśród wspólników Powiatowego Centrum Medycznego.

Jestem bardzo przeciwny. Oddział wewnętrzny funkcjonował w Wołowie przez lata. Pacjenci mieli swoich bliskich tu, na miejscu, dzięki czemu mogli być często odwiedzani przez członków rodziny. W przypadku osób starszych ten kontakt z krewnymi, znajomymi jest niezwykle ważny w procesie leczenia, ponieważ nie czują się oni osamotnieni. Uważam, że każdy przyzwoity radny, który ma rodzica seniora powinien również być przeciwny tym zmianom.

Jestem przeciw przeniesieniu oddziału wewnętrznego do szpitala w Brzegu Dolnym. Przypomnę że mieszkańcy Wołowa wypowiedzieli się w tej sprawie biorąc udział w akcji Ratujmy Wołowską Służbę Zdrowia. Za pozostawieniem oddziału w Wołowie przemawia również to, że ta lokalizacja zapewnia dogodny transport w razie potrzeby do innych szpitali np. we Wrocławiu, Lubinie czy Trzebnicy

Jestem przeciwna w całej rozciągłości. Dlaczego Wołów jako miasto powiatowe ma być pozbawiony tej podstawowej opieki w szpitalu?
Jesteśmy świadkami jego degradacji. Jak możemy to znosić? Ktoś ma ambicje, by obniżyć rangę Wołowa jako miasta powiatowego i czyni to poprzez działania dotyczące służby zdrowia. Te 4 tysiące podpisów
mieszkańców w obronie wołowskiej służby zdrowia przecież coś znaczy. Mieszkańcy mówią nam, żebyśmy nie pozwolili na przeniesienie interny. Przecież nasz powiat a zdecydowanie Gmina Wołów w jednej czwartej to starsi ludzie – czy starosta z Wołowa o tym myśli?

Czas, kiedy oddział wewnętrzny wołowskiego szpitala będzie przenoszony do Brzegu Dolnego, będzie dniem historycznym, ale w czarnych barwach. Myślę, że będzie to początek końca lecznictwa zamkniętego w gminie Wołów. Istniejący przez lata konsensus między poszczególnymi udziałowcami PCM został zburzony, co będzie przekładało się na rozłam spółki. Należy sobie zadać pytanie, skoro dwóch udziałowców „tak dobrze
sobie radzi” w planach rozwoju i funkcjonowaniu spółki PCM, to jaką rolę ma pełnić trzeci udziałowiec jakim jest Gmina Wołów?

Jako mieszkaniec gminy Wołów jestem przeciwny przeniesieniu interny ze szpitala w Wołowie do Brzegu Dolnego. Wszyscy wiemy, że takie działanie może spowodować upadek szpitala w Wołowie i taki stan rzeczy jest nie do przyjęcia. Gmina Wołów niczego nie zyska, a jedynie straci
Radni Droga w Przyszłość i PiS-u nie odpowiedzieli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze